Co sie o--------a w tej biedronce to ja nawet nie wiem. Wchodze rano 7:30, pelno emerytow. Ide do stoiska z pomidorami a tam jakis janusz wasaty zastawia wszystkie swoim cielskiem, podchodze blizej i nie wierze w to co widze. Janusz bierze kazdego pomidora, sciska, mietosi i odklada. Kilka mu pękło i troche pocieklo, te tez odklada a reke wyciere we flanele. Gdzies co 10 wklada do siatki, ale nie jest frajerem zeby

wiktor-wektor34
