Widziałem materiał Filipa (czy tam Bartosza) na temat hipergamii. Nawet mi się podobał. Ale to, jak zaczął się wycofywać po krytyce ze strony *wiadomo kogo*, było już żenujące. Tym bardziej, że widać, że ten materiał robił z przekonaniem i pewnie też jakimś doświadczeniem w tym temacie. Każdy facet widzi zjawisko hipergamii w swoim otoczeniu, wielu z nas doświadczyło tego pewnie na własnej skórze, a to tylko kobiety
@gutowszczyzna: Ogólnie to wybór jest między Brosnanem, a Connerym. Brosnan ma to przewagę, że lepiej wygląda od Connery'ego i ma chyba większą aurę czarusia, ale z drugiej strony ja nie lubię scen walki z nim (bo kwiczy przy nich jak świnia). Connery zatem z kolei tutaj wygrywa.
Nie mniej moja ulubiona część bonda to Casino Royale i trudno nie docenić, co tam odwalił Craig. Imidż budowlańca nadrabia niesamowicie męską charyzmą
To nigdy nie miało sensu, jeśli Yamal w ćwierćfinale LM, przy potrzebie odrabiania strat, jedyne co jest w stnaie wymyślić, to próbować kiwnąć 4 przeciwników naraz.
dwie i pół godziny film jest chyba wystarczającą odpowiedzią dlaczego jest pocięty :)
@Rad-X: tak, i ja to rozumiem. Artyzm artyzmem, ale zainwestowano troszkę pieniążków, więc trzeba jeszcze na filmie zarobić. Te wszystkie tasiemce odstraszają do pójścia do kina i wiem to chociażby po sobie - sam nie poszedłem do kina na Oppenheimera tylko i wyłącznie ze względu na jego długi format.
Chyba tylko Dumbledore ma szansę przebić swoją filmową wersję.
Ewentualnie jeszcze Draco (może nie przebić, ale dorównać, bo wygląda zajebiśćie) i Voldemort - i tu jest duży potencjał, bo filmowa wersja pozostawia sporo do życzenia. Chciałbym zobaczyć u HBO sporo innego Voldemorta.
Natomiast cała reszta - nie ma większych szans. Niektórzy wręcz otrą się o parodię. Ale tak swoją drogą filmowy Harry Potter to jedna z najlepiej obsadzonych franczyz w historii telewizji,
To znaczy jest w dupie. Czołówka odjechała siną w dal. Trzeba będzie walczyć o pozostanie w TOP 10 w tym sezonie.
#tenis