Rok 1926, Kolorowane zdjęcie Kina Deli we Wrocławiu
Było to dzieło Hansa Poelziga, który miał już za sobą realizację najznamienitszego niemieckiego kina, berlińskiego Capitol am Zoo. Dostał zlecenie na projekt ambitny, i w pełni się z tego wywiązał. Kino Deli powstało w 1926 roku, i od początku swojego istnienia było szeroko komentowane w środowisku architektów i kinomanów.
Wnętrze obiektu było stonowane, ale zarazem przytłaczało swą niezwykłością. Goście siedzieli na skórzanych, ciemnoczerwonych fotelach, nad
@sebpsx: @Icouldbeyourmom Nie istnieje Monachium, tylko München, jakiś niby Paryż to Paris a Waszyngton to Washington, mam nadzieję, że nie używacie również anachronicznego określenia Lwów. Najwyżej przy miastach jak Berlin czy Hamburg istnieje pewien konsensus, acz deklinacja surowo wzbroniona. To, że ówczesny Wrocław, Gdańsk czy Szczecin znajdowały się poza granicami Polski nie znaczy, że nie można stosować (a i ówcześnie stosowano polskie toponimy, tak jak w np. Niemczech używano
Wrocław, "Tyły" bunkra na Placu Strzegomskim współcześnie, w porównaniu do zdjęcia Krystyny Gorazdowskiej z 1945 roku. Widać tu ogrom zniszczeń w tej części miasta.
Sam bunkier powstał w 1942 roku, i stał się jednym z niewielu powojennych "ostańców" przy ul. Legnickiej. Dziś mieści Muzeum Współczesne.
Niniejsza historia miała miejsce w 1474 roku, w szwajcarskiej Bazylei. Wśród mieszkańców miasta rozniosła się wieść, że jeden z tutejszych kogutów zniósł jajko. Jego właściciel zapewne zwyczajnie się pomylił, ale jego rewelacje porządnie przestraszyły sąsiadów. Sugerowały bowiem coś sprzecznego z naturą, co mogło być spowodowane interwencją sił nieczystych, a nawet i samego diabła.
Sprawa koguta eskalowała do tego stopnia, że zainteresowały się nią lokalne władze. Nie można było dopuścić, aby z jaja wykluł
Czy wiedzieliście, że Maria Skłodowska-Curie, znana ze swoich badań nad radioaktywnością, została pochowana w trumnie wyłożonej ołowiem? ⚛️
Przez całą swoją karierę, Maria często nosiła ze sobą materiały radioaktywne, takie jak rad, nie zdając sobie sprawy z ich niebezpieczeństwa. Niestety, doprowadziło to do rozwoju anemii aplastycznej spowodowanej promieniowaniem.
Nawet po śmierci laureatki podwójnej Nagrody Nobla w 1934 roku, jej trumna została wyłożona ołowiem, aby zablokować promieniowanie wchłonięte przez ciało. Dzięki temu można bezpiecznie odwiedzać
O tym, jak księżniczka i baronowa odbyły pojedynek topless na rapiery ( ͡°͜ʖ͡°)
Latem 1892 roku księżniczka Paulina von Metternich i hrabina Anastazja Kielmansegg pokłóciły się o rodzaj aranżacji kwiatowej, przygotowywanej na zbliżającą się Wystawę Teatralną w Wiedniu. Ich spór eskalował do niewiarygodnych rozmiarów. Ostatecznie obie kobiety zdecydowały się na pojedynek na rapiery.
Pojedynek zabezpieczała warszawska medyk, Baronowa Lubińska. Jako doświadczona w tej roli specjalistka, zaleciła ona, aby konfrontacja odbyła się...
@Rasteris Rysunek jest z Midjourney, bo jakoś tak wyszło, że autor nie miał jak zrobić zdjęcia na miejscu ???? i ma na celu raczej zwrócenie uwagi niż przekazywanie treści
Mycie okien na święta to nie tylko nasza polska tradycja. Niemieckie gospodynie urządzały w tym czasie "Großreinemachen", czyli wielkie porządki. Na zdjęciu znajduje się witryna drogerii przy ul. Mierniczej 1 we Wrocławiu, kusząca przechodniów zakupem popularnych detergentów.
Ku przestrodze, pożar baterii w kamerce samochodowej, który zdarzył mi się wczoraj w trasie. Nauka na przyszłość taka, że niezbyt bezpiecznie trzymać coś takiego na przedniej szybie.
@3zMK2: a czy gopro sie automatycznie włączy przy odpaleniu auta, będzie dzieliło filmiki na segmenty, i będzie miało opcję SOS, żeby czegoś nie nadpisać? :)
Wakacje 1910 roku. Grupa Samoańczyków, na czele z królem Tupua Tamasese Titimaea, pozuje we wrocławskim Zoo. Moda na prezentowanie egzotycznych kultur w ogrodach zoologicznych przyszła do Niemiec z Wielkiej Brytanii. Wystawy dotyczące Samoa organizowane były od 1895 roku przez braci Carla i Fritza Marquardt. Ta wrocławska wymagała specjalnego zezwolenia rządu, który w 1901 roku zakazał pokazów z udziałem obcych z kolonii niemieckich.
Z dzisiejszej perspektywy umieszczanie ludzi w zoo jest obraźliwe, ale należy
Kolorowane zdjęcie, które wywołało sporo dyskusji na profilu Tajemniczego Wrocławia na Facebooku.
1946. Fotografia przedstawia niemieckich przesiedleńców zmierzających na Dworzec Świebodzki. Wykonał ją John Vachon, fotograf misji UNRRA, dokumentający wykorzystanie pomocy przyznanej Polsce w ramach funduszy ONZ. W tle oczywiście Renoma.
1927. Wrocław. Pachnące nowością osiedle Viehreiche, z wewnętrznym skwerem i placem zabaw dla dzieci pomiędzy ul. Żagańską, Słubicką i Głośną. Zabudowania po lewej przetrwały, pozostałe ustąpiły miejsca działkom i obskurnym garażom.
Lata 30. Etablissement Liebicha. Przez długi czas czołowa prywatna scena we Wrocławiu. Gościły tu wielkie gwiazdy światowej rozrywki. Wyobrażacie sobie tę tętniącą życiem dzisiejszą ul. Piłsudskiego, z widocznym na dalszym planie Capitolem i luksusowymi hotelami? Magia! ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚
@vindicator: przeciez teraz tez tetni zyciem, ludzie z----------a na dworzec, albo do jednej z okolicznych galerii, lub do urzedu, w koncu to reprezentacyjna ulica w miescie. A ze sklepy sie pozamykaly, powstaly jakies budy, albo witryny z napisem remont trwajacy trzy lata, no przeciez to nie jest niczyja wina ze czynsze na reprezentacyjnej ulicy takie sa ¯\_(ツ)_/¯
Jeśli wątpiliście kiedyś w rozmach dawnych wrocławskich etablissementów... Oto wnętrze "Bayrisches Alpendorf" na ul. Piłsudskiego (znajdował się obok budynku Capitolu). Można było znaleźć tu góry, alpejską wioskę z malowniczymi domkami oraz oczywiście kelnerki ubrane w tradycyjne, bawarskie stroje. Zachęcam Was do obejrzenia pozostałych zdjęć z tego miejsca na Fotopolsce.
@vindicator historia wrocławskich establishmentów to byłoby coś co bym chętnie przeczytał. Z większości nic nie zostało, albo dosłownie jedna ściana jak z establishmentu Pandurenschanze
@vindicator: I o takich kobietach należy mówić. Smutne w tym wszystkim jest to że od tamtego czasu niewiele się zmieniło i nadal istnieje wielu takich jak Kustera
1936. Wrocław. Nieistniejąca już ulica Oława Białoskórnicza. Te sędziwe kamienice nie przetrwały wojennej zawieruchy, a byłyby dziś pewnie niemałą atrakcją.
1900 r. Lekcja gotowania w dawnej Szkole Ludowej im. Johanna Heinricha Pestalozziego przy ul. Nowowiejskiej 78-80. Uczennice stoją w pracowni gospodarstwa domowego, na tle rymowanego hasła "Gorące rzeczy w garnku - czysta i chłodna głowa" . Takie to były czasy, kobiety do garów, mężczyźni do roboty. Za kilkanaście lat również kobiety trafią do fabryk i zakładów, na potrzeby wojennej machiny Niemiec. Wiele lat minie zanim stereotyp gospodyni domowej zacznie wreszcie ustępować.
1932. Wrocław. Dzieci wraz z opiekunką (być może matką) w bramie kamienicy przy ul. Kamiennej 48/50. To prawdopodobnie te same dzieci, co na poprzednim zdjęciu ze śląską "tytą".
Rodzina ta mieszkała na parterze (wskazują na to kolejne zdjęcia w oknach) i nazywała się Skrzypale lub Wehrner. Polsko brzmiąca tabliczka Odrobina należy do mieszkającego tu starszego komornika sądowego o tym nazwisku.
@Alef_Zero: I zdaje się tylko na śląsku. Ja z mazowieckiego, Niebieski ze śląskiego - jak tam pojechałam i się dowiedziałam o Tycie to było lekkie WTF. Gdzie moje słodycze za szkołę ja się pytam!?. Ale u nich też dzieciątko prezenty przynosi zamiast Mikołaja i na wielkanoc dają prezenty, a imienin to nikt nie obchodzi! Po tylu latach to i ja przestałam obchodzić, bo nikt nie pamięta :(