@Tatiagla: byłem prywatnie. Minimum szacunku do klienta, który zostawia tam ciągle pieniądze to poratowanie jednorazówka jak już są tak niepotrzebnie uparci.
Ponad tydzień na moklobemidzie. Nie wiem na razie jak z fobią ale samopoczucie o wiele lepsze. Dużo mniej myślenia o przeszłości,czuję się bardziej szczęśliwy, wesoły i spokojny.
Coś mi się pogorszyło od wiosny. Ze spadkiem samopoczucia i pewności siebie niestety fobia rośnie w siłę i a ja w stresie robię się czerwony jak nigdy wcześniej i ludzie to widzą niestety więc wróciłem po dwóch latach do psychiatry po leki żeby fobia za bardzo nie przeszkadzała w próbach naprawy życia. Tym razem będzie testowany moklobemid.
@mecca: żyję, chyba coś lepiej. Biorę na razie 450 mg. Pocę się mniej ale nadal za duzo. Nie czuje takiego ogromnego stresu i tego w-----------o spięcia z kołataniem serca. Łapy też mi się chyba nie trzęsą. Skutki uboczne dla benka dużo mniejsze niż przy SSRI czy wenlafaksynie. Czerwonej mordy nie sprawdzilem. Muszę wrocic do pracy i zobaczyć jak będzie, byłem już na jednej rozmowie o gownorobotę i było spoko ale
@PrzegrywNaZawsze Gdyby powiedziały, że nie jest w ich typie to ok, ale nazywać go paskudnym czy obleśnym jak jakby był jakimś typowym Januszem to gruba przesada. Według niektórych kobiet są tylko 2 możliwości i albo się podobasz albo jesteś odpadem.
@uberGoy: Jest to do ogarnięcia, ale trzeba kilka tysięcy oszczędzić w robocie u Janusza, a i potem w mieście kuhwa to samo, 1500 za kawalerkę, wypłaty 3500, śmiechu warte.
@JonBonesBlachowicz: Nie chwalę się tylko ostrzegam, że można stracić hamulce i zacząć mówić za dużo, do wszystkich po lekach i zachowywać się zdecydowanie inaczej, wręcz nie być sobą. No i napisałem to też przede wszystkim żeby mi ulżyło. Nie jestem na lekach, byłem na nich jakieś 8 miesięcy i już z pół roku nie jestem i nie zamierzam wracać bo to syf.
Ah tak, klasyka