Fallout 1 - gram pierwszy raz. Jak na razie słabo oceniam głównie dlatego że:
- to trzeba robić jakiś speedrun - doszedłem do Necropolis i okazuje się, że ghule już wybite...
- dialog to ciągłe RNG, a nie jest to oznaczone przez co wiele wątków tak po prostu mi się zakończyło i nawet nie wiem że mogłem zrobić coś fajnego, a nic się nigdzie nie odpisuje
- walki strasznie się przeciągają i
- to trzeba robić jakiś speedrun - doszedłem do Necropolis i okazuje się, że ghule już wybite...
- dialog to ciągłe RNG, a nie jest to oznaczone przez co wiele wątków tak po prostu mi się zakończyło i nawet nie wiem że mogłem zrobić coś fajnego, a nic się nigdzie nie odpisuje
- walki strasznie się przeciągają i















AC1 przeszedłem i mi się podobało
AC2 przeszedłem ale już męczyło w drugiej połowie bo ciągle to samo było
AC3 i AC 4 usunąłem po kilku godzinach bo nie dość, że znów to samo, to ten system walk gdzie jednym przyciskiem się riposty robi stał się już słaby i nudny w tamtym czasie.
Czy