Wczoraj, zwiedzając kopalnie Guido w Zabrzu, usłyszałem zupełnie nieintencjonalnie najlepszy argument o pewnej przewadze kapitalizmu nad socjalizmem. I nie ma ona nic wspólnego z parówczanowymi bredniami Korwina.
Otóż dawnymi czasy, w kopalniach pracowały konie. Dopóki były własnością pracodawcy, lub własnością spółdzielczą, wspólną, ich los był okropny. Były bite, zapominano je karmić, poić, umierały jak muchy.
ALE gdy konie zostały własnością prywatną górników, to nagle każdy już był nakarmiony, napojony, wyszczotkowany, bicie ich znacząco zelżało.
Otóż dawnymi czasy, w kopalniach pracowały konie. Dopóki były własnością pracodawcy, lub własnością spółdzielczą, wspólną, ich los był okropny. Były bite, zapominano je karmić, poić, umierały jak muchy.
ALE gdy konie zostały własnością prywatną górników, to nagle każdy już był nakarmiony, napojony, wyszczotkowany, bicie ich znacząco zelżało.











#polityka #rownouprawnienie #polska
źródło: 655703932_942602858697391_1247829401720778890_n
Pobierz