@Danny33: Codziennie na Ostrowie Tumskim. Bajer jest tylko taki, że te lampy są gazowe i mają takie haczyki, które latarnik pociąga, a światełku na końcu kija jest dla picu, że niby od to zapala ;) Ze 20 lat temu robiliśmy taki "dowcip" w podstawówce, że się wdrapywaliśmy na te lampy i zapalaliśmy je w dzień. Nie wiem w sumie o co z tym chodziło, ale tak robiliśmy xD
Mam wielką prośbę do wszystkich mirkowych miłośników zwierząt. Obecnie przesiaduje u mnie 5 szczeniaków(4 sunie i 1 pies), w wieku około trzech miesięcy poszukujących dobrych i ciepłych domów. Znalezione zostały w lesie zawiązane w worku, a później przeniesione do przytuliska gdzie mieszkały w budzie bez żadnego ocieplenia więc miały opłakane warunki.
Teraz są odrobaczone, zaszczepione i nauczone załatwiania się na matach - brakuje tylko właścicieli. Jeśli jesteście zainteresowani
@JakisTakiNick: niemal w tym samym czasie zostało przekłutych 5 pakunków z płynnym sarinem w różnych wagonach różnych linii. 12 osób zginęło na miejscu a kilka tysięcy odniosło obrażenia na skutek zatrucia (co jest niesamowitą liczbą biorąc pod uwagę, że każdy pakunek składający się z 2-3 toreb z sarinem miał mniej niż litr pojemności!).
Rozumiem, że opisywana historia kobiety jest wymyślona?
@JakisTakiNick: wybacz, dopiero zauważyłem drugą część komentarza po edycji.
Kobieta w tym wieku zginęła tego dnia na wskazanej stacji, szczegóły zdarzenia są tylko luźną interpretacją.
Wspomniany przypadek wykopania cieknącego pakunku sarinu przez jednego z pasażerów na peron (co przyczyniło się do śmierci kolejnych osób stojących na platformie) podobno miał miejsce.
źródło: comment_EiYmn3TUOFarqwUIMYekXMBkoQ4plH70.jpg
Pobierz