#anonimowemirkowyznania Jestem w takiej dość trudnej sytuacji. Spotykam się z dziewczyną, na razie za nami 4 randki. Spodobała mi się i to bardzo, ale mam wrażenie że dla niej jestem zupełnie obojętny. O ile na randkach jest ok, wydaje mi się że dobrze się bawi ze mną, to poza tym nie wykazuje żadnego zainteresowania. Zawsze rozpoczynam rozmowę na fb, zawsze ja inicjuję spotkania. Nawet taka głupia rzecz, ostatnio miałem ciężki egzamin, dokładnie wiedziała kiedy. Bardzo liczyłem na to, że spyta się mnie jak mi poszło. Niestety nie odezwała się. 2 dni nie pisaliśmy ze sobą i gdybym nie zaczął to zapewne byłby to koniec naszej znajomości.
I tutaj pytanie do #rozowepaski. Czy to normalne i tak to powinno wyglądać, że ja się staram jak mogę, a ona nic? Boli mnie to w #!$%@?. Może taka rola faceta, już sam nie wiem. Ja po prostu chciałbym dla kogoś coś znaczyć.
@choochoomotherfucker: Ja miałem taką sytuację z koleżanką z grupy na studiach, ale odpuściłem. Boli, ale niestety czasami trzeba.
Czyli mogła być zainteresowana, ale fakt bycia typową księżniczką sprawił, że tylko oczekiwała, a nie dawała niczego od siebie? Eh. Dziwny jest ten świat.
#rozowepaski #logikarozowychpaskow Co to znaczy jak laska natarczywie pisze a potem zaczyna gadać z dupy w stylu "o,mój były do mnie napisał" czy to jakiś sposób na zwrócenie uwagi,czy co,bo ja już tej płci nie rozumiem ( ͡°ʖ̯͡°)
@zloty_wkret: Troszkę bawi, a troszkę martwi mnie też ten trend podkreślania swojego ''szaleństwa'' i ''dziwności''. Mam tutaj na myśli te wszystkie teksty, że ,,ona zdaje sobie sprawę ze swojego dziwactwa, ale nie ma zamiaru się zmieniać'' xD
Mam wiele rzeczy do ogarnięcia w najbliższym czasie i troszkę mnie to przeraża. Chciałbym, aby wszystko się poukładało, ale do tego daleka droga. Nie myślę już nawet o potencjalnych randkach czy związkach, bo ostatnia relacja (celowo nie używam słowa związek, bo do tego było daleko) jeszcze z czasów studiów zabrała mi chęć do jakichkolwiek następnych. Bardzo możliwe, że źle do tego podchodzę, ale może nie wszyscy nadają się do zakładania rodzin. Chciałbym
@piotr-wojcieszek: Ja sobie zdaję z tego sprawę. Do tej pory nie wychodziło mi z kobietami. Możliwe, że nie spotkałem jeszcze tej właściwej, a możliwe, że problem tkwi we mnie. Nie chcę jednak robić z szukania kobiety sensu życia. Nie chcę tez nikogo ranić.
Może jeszcze w życiu wszystko jakoś mi się poukłada, ale narzekanie na jedną czy drugą płeć albo szukanie na siłe nie ma sensu chyba.
#anonimowemirkowyznania Od lat wystawiam na Allegro przedmioty (raczej z taniej półki, przedział 5-10 zł za sztukę) i przy opcji wysyłki list zwykły - za 3 złote - piszę standardową klauzulę o zaginięciu - że do 20% przesyłek nie dochodzi i nie biorę za to odpowiedzialności. W rzeczywistości nie wysyłam około połowy takich przesyłek. Zazwyczaj klienci są wyrozumiali i zamawiają drugi raz. Czasami jak ktoś jest bardziej pyskaty to proponuję jakiś rabat etc. generalnie zawsze dochodzimy do porozumienia. W najgorszym wypadku dostawałam negatywa - ale takich przypadków było ledwie kilka. Niestety ostatnio trafiłam na typowego Janusza - twierdzi, że ma w dupie czy coś zaginęło na poczcie i każe wysyłać jeszcze raz. Żadne argumenty do niego nie docierają, grozi oddaniem sprawy do policji itp. I teraz kilka pytań: 1. Czy on ma jak udowodnić, że nie wysłałam do niego przesyłki? 2. Czy faktycznie ma podstawy, żeby iść na policję? 3. Jeśli jakimś cudem policja odkryje, że nie wysyłam nie 20%, a 50% przesyłek - to czy coś mi grozi?
Mirki pomocy! Po wczorajszej aktualizacji iOS w iPhone 5s dzieją sie dziwne rzeczy z bateria. Nie dosc ze ubywa w takim tempie jak sekundy w zegarku to jeszcze powazniejszym problemem wydaje sie naladowania telefonu. Mam go od 3 godzin podpietego do ladowarki i z 9% naladowalo sie do 18%. Wygląda to tak ze na chwile ładuje, pozniej przerywa a za jakis czas znpwu naladuje 2%. Czy to mozebyc problem z uszkodzoną baterią?
@luk1710: Moim zdaniem jest bardzo fajnie. Wydaje mi się jednak, że nieco szybciej zajeżdża się bateria, ale odbiór i tak pozytywny. Na moje potrzeby w sam raz.
#anonimowemirkowyznania Mirki #!$%@? co ja #!$%@?łem... Co ja #!$%@? zrobiłem?! Zostawiłem miłość swojego życia dla innej (zrozumiałem to dopiero później), teraz chce wrócić ale moja była kobieta mówi, że nie ma na to żadnej szansy. Proszę doradźcie coś, dajcie jakąś wskazówkę czy cokolwiek. Proszę was o pomoc. Poznaliśmy się mając 25 lat, spędziliśmy ze sobą 4 lata, układało nam się dobrze, i w łóżku i w życiu codziennym. Wiadomo po 4 latach to już nie to samo co na początku znajomości, motylków w brzuchu już nie było ale mimo to tworzyliśmy udany związek. I wtedy na imprezie poznałem ją, daleką kuzynkę mojego dobrego kolegi - laska nie z tej ziemi, ciało boskie, inteligentna, rozrywkowa, z świetnym poczuciem humoru. No nie powiem, zrobiła wrażenie na wszystkich. Sama rozmowa z nią była wspaniała, byłem nią wręcz oczarowany. Wymieniliśmy się numerami tel. Gdy już wróciłem po imprezie do domu nie mogłem przestać o niej myśleć, byłem aż nabuzowany. Później było kilka domówek na których ona też tam była. Z początku tylko rozmawialiśmy, aczkolwiek flirtowaliśmy ze sobą. Podobało mi się to, czułem się jak nowo narodzony. Już dawno tego nie czułem, takiej ekscytacji, dreszczyku emocji, flirtu - z nią było inaczej niż z moją dziewczyną (wtedy tak mi się wydawało). Wiedziałem, że ja też się jej podobam, że leci na mnie. Nie mogłem przestać o niej myśleć, pisaliśmy coraz więcej aż w końcu wylądowaliśmy w łóżku. Na początku miałem wyrzuty, wystraszyłem się, pomyślałem Boże co ja zrobiłem?! Ale kolejne spotkania z nią mi to wszystko wynagradzały. W końcu powiedziała, że chce być ze mną ja też chciałem być z nią, ale bałem się zostawić moją dziewczyne, przecież tyle przeżyliśmy ze sobą, no ale chyba po prostu nasz czas dobiegł końca. Po porządnym przemyśleniu sprawy postanowiłem, że zakończe związek, bałem się ze na nowa dziewczyna to jest właśnie ta na całe życie i jak bym został przy swojej to żałowałbym do końca życia. Po 4 miesiącach od poznania jej rzuciłem swoją dziewczynę. ( nie będę opisywać jak zareagowała ona czy znajomi bo nic to nie wniesie do historii) Byłem szczęśliwy, zakochany, czułem się jak byśmy znali się od wieków, ale szczęście nie trwało długo, po kilku miesiącach nagle jakoś brakowaa nam tematów do rozmów, jej poczucie humoru zaczęło mnie trochę irytować, okazała się aż zbyt rozrywkowa jak dla mnie a sex przestał byc też taki cudowny jak na początku. tłumaczyłem sobie to tym, że prawie codziennie spędzaliśmy ze sobą czas, więc pewnie to dla tego. Ale czas mijał i mijał a było tylko gorzej, zacząłem żałować.
@AnonimoweMirkoWyznania: Trzeba było nie myśleć #!$%@?. Mam nadzieję, że dziewczyna nie da się kolejny raz skrzywdzić. Masz nauczkę na całe życie. Wyciągnij z tego wnioski na przyszłość.
#anonimowemirkowyznania Wołam #niebieskiepaski (opinie różowych mnie nie obchodzi mi mnie zaraz zjedzą jaki to ku**a #!$%@? nie jestem i do dupy, a tylko faceci zrozumieją o co mi chodzi). Napisze krótko: obecnie mam trzecią dziewczynę (pierwsza - byłem z nią 1,5 roku (rozdziewiczyłem), druga - byłem z nią 3 lata (rozdziewiczyłem, prawie się oświadczyłem gdybym miesiąc przed nie dowiedział się że #bolecnaboku). Obecnie jestem z cudowną dziewczyną, najładniejsza 12/10, super charakter, kochana, cudowna, idealna. no własnie... idealna. (dodam że ja lvl 22 ona lvl 21) No właśnie... idealna. Moja luba pracuje w męskiej firmie i miała boya... i tu się zaczyna. w skrócie: - obcokrajowiec, lvl sama mi nie chce powiedzieć bo "nie pamięta" (XD) (coś że +5 do jej lvl), kiedy byli razem? "nie pamiętam" (XD), ile z nim była? "nie pamietam, coś około miesiąca, może dwóch" (xD), wiem że straciła z nim dziewictwo. Po kilku informacjach od niej wyciągniętych znalazłem gnoja na fb. (na #!$%@? to ukrywać, nie rozumiem tego. druga połówka powinna wiedzieć o nas wszystko, nawet najgorszą prawdę a nie ją ukrywać, tak też jej mówiłem ale #!$%@?, kamień w wodę) ale teraz tak: męczy mnie to
@AnonimoweMirkoWyznania: Czyli Ty możesz sypiać z wieloma kobietami w celu rozdziewiczenia, a kobieta po jednym stosunku jest dla Ciebie nie do zaakceptowania? Jesteś kretynem. Zostaw dziewczynę w spokoju. Kup sobie gumową lalę - będziesz ją sobie mógł rozdziewiczać do woli.
#anonimowemirkowyznania A ja tam powiem wam Mireczki, że tęsknię za szkołą. Nawet nie tyle za znajomymi, bo czas pokazał ile większość tych znajomości była warta, ale za nauczycielami.
Nie, po prostu miałem mega zajebistych nauczycieli, właściwie każdy z nich miał swoje charakterystyczne cechy i to wręcz przerysowane jak jakieś postacie z GTA xD W dodatku poza dwoma-trzema wyjątkami byli to właściwi ludzie na właściwym miejscu, bardzo w porządku, potrafiący uczyć, a jeśli ktoś nie potrafił/nie chciał to nadrabiał innymi cechami.
@AnonimoweMirkoWyznania: Oczywiście musiałeś pochwalić się tym, że Twoja szkoła była tak wysoko w rankingu xD Brzmisz troszkę jak przeciętny student prawa.
Jestem w takiej dość trudnej sytuacji. Spotykam się z dziewczyną, na razie za nami 4 randki. Spodobała mi się i to bardzo, ale mam wrażenie że dla niej jestem zupełnie obojętny. O ile na randkach jest ok, wydaje mi się że dobrze się bawi ze mną, to poza tym nie wykazuje żadnego zainteresowania. Zawsze rozpoczynam rozmowę na fb, zawsze ja inicjuję spotkania. Nawet taka głupia rzecz, ostatnio miałem ciężki egzamin, dokładnie wiedziała kiedy. Bardzo liczyłem na to, że spyta się mnie jak mi poszło. Niestety nie odezwała się. 2 dni nie pisaliśmy ze sobą i gdybym nie zaczął to zapewne byłby to koniec naszej znajomości.
I tutaj pytanie do #rozowepaski. Czy to normalne i tak to powinno wyglądać, że ja się staram jak mogę, a ona nic? Boli mnie to w #!$%@?. Może taka rola faceta, już sam nie wiem. Ja po prostu chciałbym dla kogoś coś znaczyć.
#przegryw #pytanie #gorzkiezale
Czyli mogła być zainteresowana, ale fakt bycia typową księżniczką sprawił, że tylko oczekiwała, a nie dawała niczego od siebie? Eh. Dziwny jest ten świat.