@QuaLiTy132: co z tego jak dalej nie potrafi za dużo. Ja do niej żeby włączyła cokolwiek na yt to otwiera tylko główną stronę. Nie umiem myśleć pod klucz siri albo za słabo mówię po angielsku żeby wyrazić to co potrzebuję żeby zrobiła.
1.5 godziny, raz do roku z tą trójką to zbrodnia na ludzkości, gdyby chociaż 4-5 odcinków rocznie wychodziło, a tak to po każdym odcinku pozostaje jedynie niedosyt ( ͡°ʖ̯͡°) #thegrandtour
@nuukqn: Szkoda że nie można sobie ustawiać samemu grafiku bym był skoszarowany 24h przez 8 dni i wyrobił bym normę miesięczna. Tydzień pracy 3 tygodnie wolnego to by było życie :D
Bo dobra żem pogotował. Fermentowane papryczki habanero, które spędziły w słoikach 9 i 8 miesięcy.
To zrobię rozdajo a co, przedmiotem jest zestaw sosów o różnym stopniu doprawiania, mocno ostry, mocno kwaśny i słony. Coś jak tabasco, tylko moje sosy są gęste i przez smaki specyficzne. W buteleczkach są mocniejsze, w słoiczkach słabsze. Losowanie za 5 dni albo wcześniej, zielonki out. Transport na mój koszt. Najlepiej #lublin
@picasssss1: Zapulsowałem, ale przy moim szczęściu i tak nie liczę na wylosowanie. Masz tego więcej, jest możliwość kupna? Papryczki kupne czy własna uprawa? :)
Kojarzycie dźwięk „Tu-dum”, którym rozpoczyna się każdy film na Netflixie? Było blisko, abyśmy zamiast niego słyszeli... ryczącą kozę ( ͡°͜ʖ͡°) Łapcie krótką historię audio logo Netflixa!
Wszystko zaczęło się w 2015 roku, kiedy szef działu produktowego Netflixa Todd Yellin wpadł na pomysł, aby stworzyć marce „coś, co krzyczy Netflix!”. Praca z Yellinem na pewno nie była łatwa, szczególnie dla zatrudnionych wówczas sound designerów. Wymagania, które stawiał Todd
Myślę, że w którymś z kolejnych wpisów pokaże od środka, jak się tworzy takie logo muzyczne - można się zdziwić, ile dźwięków składa się na czasami "proste" brzmienia ;)