A propos afery z Kevinem Spacey - abstrahując od ciekawości czy molestował czy nie, każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że oskarżenie to tylko oskarżenie i każdy może tak zrobić. Można zastanawiać się czemu na tej podstawie wszystkie Netflixy i inne wytwórnie mogą zerwać z nim kontrakty, i czy Spacey nie ma tu prawa do procesu o jakieś zniesławienie itd. Chciałem znaleźć jakiś artykuł podnoszący ten temat, ale trudno o to, bo wszyscy

subterranean4


















