Jestem piwniczakiem. Nie wychodzę za często z domu, a poza pytaniem: "Mamo, za ile obiad?" praktycznie nie zagadałem w życiu do dziewczyny. Jestem 23-letnim prawiczkiem i moje nadzieje na zakiszenie ogóra maleją z roku na rok. Jest gorzej, niż źle. Może nie jestem garbaty ani kulawy, ani nie mam podwójnego nosa, no ale dla dziewczyn po prostu nie istnieję. Ostatnio jeszcze bardziej przegrałem życie, kiedy zapłaciłem 500zł za jakiś gówno-kurs podrywania, na
@pakoz: no to probuj dalej, kombinuj, sprobuj tym sie bawic. Nie traktuj niepowodzen jako wyroku. Tym bardziej ze miales jedno... Niedawno pewna dziewczyna kompletnie mnie olała, czulem sie paskudnie. Trudno, sprobowalem z kolejna i w sobote idziemy na wesele kumpla ( ͡°͜ʖ͡°) Probuj! Z czasem bedzie coraz lzej.
#mecz