Chyba jakiś nowy sposób na zbijanie z ceny dzisiaj doświadczyłem. Dzwoni gościu i mówi że przyjedzie za 30min bez żadnego negocjowania i tylko o stan się zapytał i adres. 10min później dzwoni inny numer gość zainteresowany, to mówię że oddzwonię jak tamta pierwszą osobą jednak nie weźmie. Chwilę potem SMS od tej pierwszej osoby że rezygnuje i przeprasza. Z tego względu dzwonię do tej drugiej osoby i się zaczyna targowanie od razu
kubekdudek
















