Jak mnie denerwują tacy naganiacze, jakich można spotkać np. w galeriach.
W jednej z kieleckich galerii jest punkt ING, gdzie pracują w sumie 4 osoby (w różnych konfiguracjach, zazwyczaj 2 sępy naraz). Regularnie dziękuję im jeszcze przed rozmową.
Kilka dni temu podchodzi do mnie jeden z dwóch pracujących tam typków i mówi:
- Dzień dobry, mam krótką ankietę...
- Dziękuję.
W jednej z kieleckich galerii jest punkt ING, gdzie pracują w sumie 4 osoby (w różnych konfiguracjach, zazwyczaj 2 sępy naraz). Regularnie dziękuję im jeszcze przed rozmową.
Kilka dni temu podchodzi do mnie jeden z dwóch pracujących tam typków i mówi:
- Dzień dobry, mam krótką ankietę...
- Dziękuję.















Nie przeczytałem jeszcze "Sycylijczyka". Pozostałe dwie polecam. Mnie bardzo przypadły do gustu.
"Ostatni Don" jak dla mnie jedna z lepszych. Na równi z "Ojcem Chrzestnym"
"Omerta" również ciekawa i warta przeczytania, jednak jak dla mnie trochę za krótka.