Zainspirowanym ostatnim gotowaniem, powiedziałem rodzicom, że może w czym prostym, szybkim mógłbym im pomóc (ʘ‿ʘ) Dzisiaj pomogłem tacie przy myciu okna i robimy z mamą surówkę. I fajnie, robie coś a nie tylko łóżko i komputer. Może będę się powoli przyzwyczajać. #depresja
Nie jest takie złe, to ugotowanie czegoś prostego. I nie jestem zmuszony żeby zrobić coś skomplikowanego, bo nawet bym mógł ryż tylko ugotować. Trochę chyba miałem z tego satysfakcję. Może nie nawet z samego ugotowania, tylko tego, że mogłem pomóc mamie.
irytują mnie starzy, od zawsze jak prosiłem o jakiś sposób żeby mi pomóc długofalowo w moich problemach, to odpowiadali, że "poradzę sobie", albo "pomódl się, to pan bóg ci pomoże" (╯°□°)╯︵┻━┻, może to faktycznie jest coś w z tą wyuczoną bezradnością w rodzinie chciałbym się nie urodzić
Ooo qew się nam rozwija! Dobrze dobrze! Pępowinię powoli trzeba odcinać. Z tą modlitwą żenada,ale doradzali jak mogli to też pokazuje że oni cię nie "uratują" bo raz nie do końca pewnie to co przechodzisz rozumieją. Przecież twoja matka czy ojciec za pewne w twoim wieku byli w związku i byli szczęśliwi wiodąc w miarę normalne życie, czyż nie? Dwa twoja choroba i stan też ich obciąża psychicznie i finansowo za
źródło: huop_wsiowy
Pobierz