@TheKa: prosta sprawa. W miesiąc się nie spasłaś, w miesiąc nie schudniesz. Poza tym samo jedzenie mniej pozwoli Ci chudnąc jeszcze dwa-trzy miechy. Potem waga przestanie spadać i pojawią się schody.
Mieliście kiedyś taką myśl jadąc samochodem, że moglibyście wykonać jeden ruch i uderzylibyście w drzewo/inne auto i zgon? Albo stojąc gdzieś w oknie myśl typu "mógłbym teraz skoczyć i umrzeć"? To się nazywa "call of the void". Chyba nie ma polskiej nazwy na to ale ja bym to przetłumaczył ładnie jako "wezwanie pustki" albo ładniej "szept pustki".
@Janusz_Sportu: mam dwulatka i nie jednokrotnie kiedy w złości rzuca się na ziemie, z żoną patrzymy się co zrobi. Z boku faktycznie może to tak wyglądać xD
60 lat temu Niemcy pisali, że w Stuttgarcie ich lekkoatletyczną drużynę zbił Wunderteam z Polski. Dziś, w 10 rocznicę znalezienia pijanego wiceprezesa PZLA na trawniku wioski olimpijskiej w Pekinie, kiedy wydawało się, że sięgamy dna, znów możemy mówić o polskim lekkoatletycznym Wunderteamie.
Efekt jest nastepujący:
Na wadze 5 kilo mniej.
W pasie mniej o 5 cm.
Na brzuchu mniej o 2,5 cm.