Ej, wymyśliłem fajną grę w którą możemy sobie tutaj na mirko zagrać, otóż przybliżam jej zasady, dawajcie plusy jak wam odpowiada i piszcie co myślicie, jak się zbierze więcej ludzi to można zrobić jakieś mirkowe mistrzostwa czy coś (będę wołał wszystkich plusujących), wracając do zasad : 1. z
Opowiem wam historię która mi się przytrafiła. Jestem ze wsi, czyli zwykłym #!$%@? wsiokiem, #!$%@? mać czemu mnie tak bóg ukarał, ale #!$%@? w to, mamy wielkie pole na którym rośnie rzepak. #!$%@?ące jest to, że mój stary zawsze, ale to #!$%@? ZAWSZE, przy niedzielnym obiedzie u wujka Staszka #!$%@? o tym rzepaku, że to jest przyszłość, a to że wszystkie samochody będą jeździć na bio paliwie, a to że rzepak to
Był piękny wiosenny dzień, więc siedziałem sobie jak zwykle przy komputerze, gdy nagle mój spokój zmącili rodzice. Wbili mi do pokoju tak szybko, że ledwo zdążyłem wyłączyć stronę z cyckami i włączyć artykuł na Wikipedii na temat energii słonecznej czy innego szajsu, że niby taki jestem uczony, a nie tylko gołe baby. Trzeba jakieś pozory przyzwoitości sprawiać. Tata był cały czerwony, aż mu pot kapał z sumiastego wąsa, trudno było określić czy z ekscytacji czy wściekłości. Mama też miała jakąś dziwną minę, chociaż jej wąs był zdecydowanie mniej sumiasty i bardziej przypominał meszek nad moja górną wargą, który był powodem mojej dumy w piątej klasie.
" Robert, mamy dla ciebie wiadomość"
Nie mogłem wyczytać z ich twarzy nic, więc spodziewałem się najgorszego. Uszyma wyobraźni już słyszałem jak pan ojciec mówi:
Przypomni ktoś kto jest głównym założycielem tagu #opowiescizpsychiatryka? pracował on w jednym z zakładów, ale od jakiegoś czasu nie widać jego postów pod tym tagiem tylko jakiś bezsensowny spam.
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania #!$%@? wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze. Druga połowa mieszkania #!$%@? Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo #!$%@?ć klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie #!$%@?ł to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za #!$%@? 10k postów.
Jak jest ciepło to co weekend #!$%@? na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec #!$%@? o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na robienie kupy z dupy do kibla to stary przez tydzień #!$%@?ł że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje. Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd. Przy jedzeniu zawsze #!$%@? o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy niedostatecznie zarybiajo tylko kradno, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
1. z