@Tommy__ wroclaw jest super. Po 1 roku studiow: raz sie wykoleilem, raz dostalem wpeirdol, raz napadnieto na mnie i ziomka z nozem, caly rok mieszkania z Karyną
Wykop zmienił mnie już chyba na zawsze. Leżymy sobie w łożku z różowym, ona jeszcze czyta książkę, ja przysypiam, przewracam się na bok w jej stronę, obejmuję i mówię „heeej”, ona się uśmiecha, patrzy w moją stronę i pyta „no co tam?” a ja na to „chcesz coś z Avonu?” XD
Jak uprzykrzyć życie "koledze", który ni stąd ni z owąd wysyła mi w środku nocy takie teksty? Więcej screenów niżej
Opis sytuacji: Mój kolega, z którym straciłem kontakt kilka miesięcy temu napisał do mnie z konta koleżanki wysyłając swoje zdjęcie. Spytałem "czy to klopsu?" (ksywka, której on nie lubi i staram się nie używać jej kiedy mówię do niego). Okazało się, że to on pisał z telefonu mojej znajomej i bardzo uraziło
@Megasuper: wybory idą, partie zaczną zbierać wywiady i wrzucać do sieci teksty. Tak jak ta wypowiedź kaczyńskiego, ze paliwo może kosztować grosze tylko trzeba chcieć ;)
@Unifokalizacja: przypomniała mi się nieco zbliżona historia.
W 1915 roku wojsko rosyjskie zaczęło przegrywać z Niemcami i Austriakami. Wówczas na ziemiach zaboru rosyjskiego doszło do tak zwanego bieżeństwa, czyli uchodźstwa w głąb Rosji (z terenów które dziś są przy Polsce dotyczyło szczególnie Białostocczyzny).
Z pomocą wojsk kozackich służących pod carem i części prawosławnego duchowieństwa, konkretnie tej która pochodziła z Rosji, rozpuszczano pogłoski o tym, że jak Niemcy przyjdą to będą mordować
Jestem z siebie niesamowicie dumna. Młoda mial urodziny i zazyczyla sobie teczowego tortu. Jako że nie pieke ciast, postanowiłam się zmierzyć z wyzwaniem. Tort wyszedł niesamowity a córka bardzo zadowolona #chwalesie #bojowkapiekarska #pieczzwykopem
@wszystkiekoty: Widzę jedną nieścisłość. Odpisz proszę w wolnym czasie w komentarzu czy mam rację czy nie - ale jeśli nie, nie wysyłaj mi odpowiedzi, po prostu zastanowię się głębiej, chcę to rozwiązać.
Kiedy weszłam do mieszkania, poszłam prosto do kuchni włożyć do lodówki szampana. Myślałam, że go jeszcze nie ma.
Tutaj morderczyni mówi, że była przekonana, że jest sama w domu, dopóki nie natkneła się na trupa w dalszej części
@wszystkiekoty pewnie chodzi Ci o to, że skąd porywacze znaliby adres aby wysłać listy? Ale to za proste, bo jest wiele metod na to by się tego dowiedzieć.
@g455: Nie, nie o to. Jeśli chodzi o żądanie okupu to nie porywa się przecież przypadkowych ludzi, są wcześniej przeprowadzane rekonesanse w celu ustalenia czy ryzyko będzie warte zysku, ofiary są obserwowane, żeby ustalić, jak uprowadzic je bez żadnych świadków. W tej historii ci rzekomi porywacze rozmawiali z bliskim ofiary, jeśli faktycznie taki hipoteczny porywacz cudem nie znałby adresu ofiary, a nie chciał kontaktować się w przyszłości telefonicznie, no to
Wczoraj pomagałem jednemu gościowi na stacji zdjąć waż od gazu bo nie potrafił. Zdjąłem i przechodząc obok jego auta zachaczylem o klapkę wlewu paliwa, i się zlamala. Powiedzialem ze poczuwam się trochę do winy bo w sumie gdyby mnie nie poprosil o pomoc to by się nic nie stało. Dalem mu 100 i odjechałem. Rano wchodzę na fb a tam taka wiadomość
Szanowny Panie w związku z wczorajszą sytuacja na stacji skontaktowałem
@kawkanorbert: Odpisz mu, że wyceniasz swoją pomoc na kwotę 350zł, więc jesteście kwita. Poza tym, przecież nie uszkodziłeś tego swoim autem, więc z jakiego ubezpieczenia Ci to pociągnie? Sprawa cywilna najwyżej.
źródło: comment_vgEr46PG6SJgUEJlnPUzBLmnAkz8bP9U.jpg
PobierzPOLECAM!