hej, eksperci od #gitara a w szczególności od #gitaraakustyczna, zdarzyło się wam, że nowe struny tracą charakterystyczny metaliczny klang bardzo, bardzo szybko, praktycznie w oczach (w uszach?), po ok godzinie grania? Założyłem ostatnio D'Addario phosphor-bronze 11-53, pograłem chwilę, odstawiłem i jak wziąłem ją do ręki dwa dni później to miała zamulone brzmienie. Zmieniłem dziś struny na 10-47 (ten sam typ, tej samej firmy), gram, gram i nagle
@gadolin: Chyba o tej porze roku ze względu na temperatury, potliwość, etc. metaliczne brzmienie strun zanika szybciej. Kiedyś słyszałem również, że z tego powodu podczas zmiany strun powinno się ogarniać gitary z całego brudu, kurzu - zwłaszcza podstrunnice, mostek i klucze.
Poza tym rzeczywiście jest tak jak mówisz - metaliczność strun ginie w uszach, ale wydaje mi się, że po godzinie grania to dosyć szybko (niestety nigdy nie mierzyłem tego
Miraski. Postanowiłem, że skoro mam gitarę a zawsze chciałem grać na niej to czemu by tego nie wykorzystać i nie zacząć grać? co dzień będę się uczyć czegoś nowego. Na początek coś prostego. Wybrałem Iron Maiden Powerslave. Nigdy nie potrafiłem patatajać dobrze, a ta piosenka jest praktycznie jednym wielkim patatajem. Więc takie małe wyzwanie. Będę miał prawdopodobnie dużo pytań do obeznanych szarpidrutów. #gitara #gitarujzwykopem.
@KotAlik: Jeden rabin powie tak inny nie. Z jednej strony jesteś stabilniejszy, z drugiej możesz się nauczyć złego nawyku i gasić dzwięki na e kiedy będą potrzebne. Generalnie lepiej tego unikać i od początku pracować nad nagarstkiem - powinien być stabilny, ale jednocześnie luźny (tj. wszystko co grasz powinno lecieć z nagarstka - nie z łokcia, albo palców - w przypadku kostkowania oczywiście ;) )
@KotAlik: Generalnie tak jak napisałeś - takie są moje intuicje. Jeśli będziesz się tego uczył to zacznij sobie w wolniejszym tempie (jest fajna zasada, że jesli czegoś nie potrafisz zagrać powoli to na pewno nie zagrasz tego szybko - coś w stylu śpiesz się powoli ;) ). Wolne tempo najcześciej weryfikuje niedoskonałości techniczne i wszelkie babole - wówczas sam zauważysz jaka technika Ci odpowiada - jest mnóstwo gitarzystów profesjonalnych, którzy
W tym wpisie plusujemy wybitnego gitarzystę Roberta Planta, który przez całe życie grał z Iron Maiden i jest autorem Nothing Else Matters #niewiemjaktootagowac
228 - 1 = 227 Pół godziny ćwiczeń na słuch. Pół godziny kucia mód.
Suche ćwiczenia stale (ale fajnie się je robi, bo intensywne bardzo) - no ale tego mi było trzeba - odrabiam gitarowo-teoretyczne zaległości. Koncentruję się teraz na tym - później będę mógł szaleć i w końcu naprawdę grać, a nie odgrywać ;) #muzycznymiesiac
@dyeprogr: gdybyś decydował się na zakup to polecam wykupić moduł Improvisation by degrees - myślę, że na początek ciekawsze i bardziej przystępne niż Guitar Scales Methods. W improvisation jest fajnie ujęte jak w praktyce wykorzystywać wiedzę o akordach i ich składnikach, a stąd już coraz prostsza droga do modusów i progresji akordów (pokrewieństw i przewrotów też ;) ). W tym module jest również sporo ćwiczeń praktycznych które pozwalają osłuchać sie
@kampek @tajemniczygosc : doskonale was rozumiem. postawiłem dzisiaj dwa razy te same skiny warte ~4$. za pierwszym razem przy oddsach 77% dostałem 0,2$ za drugim przy 82% nie dostałem już nic.
to kwestia tego, że teraz można obstawiać noże? nie obstawiałem z pół roku, ale nawet na mirko były osoby które stawiały po 0,1-0,2$ i swoje wygrane dostawały, no chyba że mecze z szansami w stylu 93%. ale żeby za
@ryzu: biorąc pod uwagę statystyki z wczoraj to przy ewentualnej wygranej z fnatic NEO będzie miał realne szansę na MVP Katowic, trzeba trzymać kciuki :)
@Saber158: niestety tylko dzisiaj to tak wygląda. Biorąc pod uwagę ostatnie bezpośrednie mecze między #virtuspro a #fnaticcwele to poza jedną wygraną po wyrównanym meczu raczej dostawaliśmy regularny w------l. Generalnie wydaję mi się, że VP ma niejako kompleks fnatic, widać to i w wypowiedziach jak i w grze, krótko mówiąc przeciwnik najgorszy z możliwych, ale na tym etapie trzeba się z tym liczyć :)
Poza tym rzeczywiście jest tak jak mówisz - metaliczność strun ginie w uszach, ale wydaje mi się, że po godzinie grania to dosyć szybko (niestety nigdy nie mierzyłem tego