Tak sobie myślę, że case Boczka pokazuje, że bycie dymogennym celebrytą wymaga więcej inteligencji niż się może wydawać. Boczek pewnie nie jest idiotą w sensie psychometrycznym, ale to po prostu przeciętny chłopek roztropek, który najwyraźniej mocno przecenił swoje umiejętności grania na emocjach publiki i lawirowania. Może mu się wydawało, że skoro umie zamotać kimś w indywidualnych relacjach, to równie łatwo pójdzie z widzami. A tu jakby nie do końca. Okazuje się że
#slubodpierwszegowejrzenia Jak słucham tego p---------a psycholożek, to mnie krew zalewa. Mam wrażenie jakbym słuchał prezentacji nieprzygotowanego studenta, oby na 3. Przecież to są jakieś totalne banały, nic nie wnoszące frazesy. Kudłaty mówi, że potrzebuje bliskości i jara się "osiągnięciami" Barrakudy, psycholożka: ON POTRZEBUJE DOTYKU I BLISKOŚCI, MA ZANIŻONĄ SAMOOCENĘ. Księgowa i Kermit mają spoko rodziców, psycholożka: MIELI BARDZO DOBRE WZORCE WIĘC SAMI BĘDĄ PRZYKŁADNĄ PARĄ. Wybitny zmysł psycholożkowy, obserwacje na
najlepsze jest to, że dzisiaj standardowa porada na wszelkie problemy to "pogadaj z psychologiem". bywa, że ludzie miesiącami, albo wręcz latami, zbierają się na odwagę, żeby iść na wizytę. gdy ktoś trafi na terapię traktowane to jest jako jakiś wyczyn i osiągnięcie. tymczasem ta mityczyna wizyta u psychologa może w praktyce wyglądać tak jak to widzimy w ślubach...
dobre oceny nie oznaczają od razu, że ktoś jest kujonem. niektórzy są po prostu zdolni.
miałem kiedyś w klasie takiego Danielka, który był chyba lekko opóźniony, a przy tym złośliwy i skłonny do gnębienia słabszych. Danielek raz nazwał klasowego zdolniachę "kujonem" i pani nauczycielka dobitnie wytłumaczyła mu, że kujonem jest ktoś kto żmudnie i bezmyślnie wkuwa materiał, więc z racji deficytów intelektualnych takie określenie już bardziej do niego.
Tak myślę, że popularne stwierdzenie że Barakuda lubi bad boyów nie jest do końca prawdziwe. Owszem, miłośniczki bad bojów niekiedy mieszkają w barakach, ale raczej takich postawionych przez państwo. A tak serio, to prawdopodobnie Joasia chciałaby jakiegoś dynamiczniaka z własną działalnością gospodarczą. Sama prowadziła knajpę, więc zgodnie z teorią hipergamii pasowałby tu jakiś typ z... większą knajpą. Ogólnie z większym interesem (he-he), który by zaimponował naszej rekinicy biznesu. I dynamiczniak do tego.
noooo fajnie że Kamil przygotował tą kolacje mógł później no ale to jest cały Kamil... noo oczywiście przytrafiły mu się takie małe wpadki jak działająca w tle pralka podczas kolacji... #slubodpierwszegowejrzenia
Ciekawe gdzie się podziała koleżanka Boczka? Są jakiekolwiek dowody, że oni w ogóle utrzymują kontakt? Zaczynam podejrzewać, że ją wynajał. #slubodpierwszegowejrzenia
@mirekp: na 100000% to była zwykła znajoma atencjuszka, która na potrzeby programu udawała przyjaciółkę. Musiał kogoś zaprosić, do tego ktoś musiał być świadkiem więc wziął jedyną z parciem na szkło jaką znał, a ta jeszcze mamusie wzięła żeby się pokazała w tv XD Cukrzys też miał przyjaciółkę i ona normalnie istniała w jego życiu, a ta niby psiapsia była widziana raz i słuch o niej zaginął. Kisne jak sobie przypomnę
Ustalmy fakty: zgłoszenie się do telewizyjnego show, żeby tam odsłonić fragment swojej prywatności, wymaga ponadprzeciętnego poziomu narcyzmu. Po prostu trzeba wierzyć we własną fajność i w to że jest się materiałem na jakiegoś pomniejszego idola czy celebrytę. Boczek jest po prostu jeszcze jednym drastcznym przykładem tego, jak bardzo ta wiara potrafi rozmijać się z faktycznymi możliwościami. #slubodpierwszegowejrzenia
@mirekp: Ale co do Boczka to cała prawda. Jeśli te ekspertki faktycznie są psychologami i pracują w zawodzie to wydaje mi się bardzo nieetyczne wzięcie Boczka do programu
@general_row_grotecki: Julitta prowadzi kursy i jest kołczem (na pewno na początku poprzedniego sezonu nie przedstawili jej jako psychologa, może cos w tej materii się zmieniło), najstarsza też jest kołczem. Jedynie Zuzanna była przedstawiona jako psycholog i przy poprzednim sezonie ktoś wrzucał na tag link do znanylekarz, gdzie można było się do niej umówić na wizytę. Ale jak sobie przypomnę jak w poprzednim sezonie obwiniała aptekarza o całą sytuację to aż
Jednym z najsmutniejszych momentów odcinka, jak nie sezonu, był Samuraj marudzący coś o tym jak to Asia wiele w życiu osiągnęła, że on się przy niej czuje malutki. Tymczasem czołowe osiągnięcia i szalone przygody Joasi: zamieszkanie w baraku na jakimś wypizdowie, padnięty biznes gastronomiczny, publikowane zapewne własnym sumptem keto poradniki. Mam nadzieję że chłop się ogarnie i dopakuje wiarę w siebie, bo aż przykro patrzeć na to simpienie. #slubodpierwszegowejrzenia
@mirekp też na to zwróciłem uwage - baba oprócz przyczepy kempingowej i kawałka działki nie ma nic szczególnego, a on się jara jakby mieszkała w pałacu i prowadziła jakaś korporacje.
@Kalafior_Krzys_2: widocznie ma ku temu jakieś wewnętrzne przesłanki. @mirekp: też bym jej jakoś szczególnie nie umniejszał, jakby nie patrzeć prowadziła własny biznes, który sprzedała, a nie upadł. Zrezygnowała z wygodnego życia w mieście, na rzecz własnego kąta o który musi zadbać sama od a do z (nawet jeśli rodzina jej pomaga to i tak odpowiedzialność spoczywa na niej), ma też jakiś pomysł na siebie (widać, że lubi to
Czyli taka sytacja: Barrakuda mówi otwarcie Samurajowi, że jej się nie podoba, na co ten reaguje wycofaniem, a psycholoszka Julita sugeruje że chłop "ma schemat odrzucenia" który blokuje go przed zaangażowaniem. Czy ktoś może jej odebrać uprawnienia zanim zrobi komuś krzywdę? #slubodpierwszegowejrzenia
Potrzebuję listy mocnych horrorów. Problem w tym, że większość już znam. Proszę o niedodawanie żadnych o duchach, lalkach, klaunach ani "ambitnych" tytułów. Film niekoniecznie musi być bardzo straszny, ale powinien mieć klimat, ciekawą fabułę i wciągnąć. Ze slasherów, które mi się podobały, to:
- Droga bez powrotu - Hostel - Dom woskowych ciał - Koszmar minionego lata
10 edycji ślubów. I na te 10 edycji zawsze to wygląda tak samo (z pojedynczymi wyjątkami w skali wszystkich edycji). Faceci szukają rozwiązań, próbują związek budować, są gotowi na ustępstwa, na pracę z psychologiem, są elastyczni, ugodowi, akceptujący wady, a kobiety wprost przeciwnie, robią wszystko żeby tylko to rozwalić.
Dzięki uprzejmości jednego wykopka, który wrzucił linki do starych sezonów odwijam sobie właśnie sezon 1 i tam doskonale to widać. Pudel pięknie to opisał
Żeby zrealizować założenia eksperymentu powinni z czystą kartą bez swoich skrzywień, traum i naleciałości z innych związków, postarać się przez 4 tygodnie zmaksymalizować swoje działania w celu stworzenia prawdziwego związku.
Czyli tak naprawdę powinni przestać być sobą. Chyba oczywiste, że ludzie nie są w stanie w magiczny sposób odciąć się od swojego bagażu. Czy to na potrzeby jakiegoś eksperymentu czy z jakiegokolwiek innego powodu. Przysięgi i powaga małżeństwa nic
#slubodpierwszegowejrzenia