@krolka89: Strasznie smutne jest to, że to prawdziwe co mówisz. Ja idąc do nowej pracy musiałem się upewnić, że wrócę na czas, żeby z moim pieskiem wyjść. Niby śmieszne, ale życie mojego kochanego zwierzaka jest dla mnie bardziej cenne niż jakakolwiek praca. Wyrobiłem sobie na tyle dobrą pozycję, że jak jest mus, to zostanę, ale na pół godziny do domu też pojadę, coby mu wrzucić coś do miski, polać i
„Polscy Tatarzy boją się antymuzułmańskich nastrojów” - pisano kilka dni temu na łamach „The New York Times”. Podkreślano obawy tej społeczności przed narastającą niechęcią i jej krytyczne zdanie w kwestii przyjęcia przez Polskę uchodźców. Czy rzeczywiście polscy Tatarzy mają się czego bać?
@Patryk: Polscy Tatarzy to dobry przykład, że Polscy Tatarzy, będący muzułmanami, na przestrzeni pokoleń potrafią się zasymilować i dostosować do ogólnie panujących norm społecznych.
Mirasy, powiem wam że dobrze jest mieć przynajmniej jednego normalnego sąsiada- wróciłem pół godziny temu z nocki w pracbazie, a pod domem wspomniany spoko sąsiad miał problem z odpaleniem auta (mimo iż jest u mnie teraz z 7 stopni). To od razu zaoferowałem pomoc w postaci odpalenia z kabli- zadziałało. Sąsiad wyciągnął dwa piwka i każdy szczęśliwy :) I tak już od dłuższego czasu sobie pomagamy, on ostatnio pomógł mi przy aucie-