Biorezonans to dopiero wierzchołek góry lodowej. Pisałem o tym pół roku temu - główna metoda (terapia komórkami macierzystymi), którą stostują nie działa w przypadku tej choroby, nie ma prawa działać, autorzy po testach na setkach "pacjentów" nie mają ani jednego przypadku konkretnej poprawy. Pacjent/pełnomocnik sam podpisuje papier, w którym jest wyraźnie stwierdzone, że klinika nie ponosi żadnej odpowiedzialności za nic, mimo że płaci kilkadziesiąt tysięcy złotych za jeden cykl. Po zwróceniu uwagi

mechaniczny




