Wkurza mnie we wszelakiej literaturze informatycznej sformułowanie POTĘŻNE NARZĘDZIE. Jakby to miała być co najmniej jakaś j----a apka kliencka do silosów nuklearnych albo bazy NSA.
Zdjęcie przedstawiające Adolfa Hitlera uczestniczącego we mszy świętej na cześć marszałka Józefa Piłsudskiego (ostatnia, w której uczestniczył). Odprawiono ją, 18 maja 1935 r. w Katedrze św. Kingi w Berlinie przy symbolicznej trumnie Piłsudskiego. W uroczystościach udział wzięli przedstawiciele rządu III Rzeszy m.in : Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu a także nuncjusz apostolski w Niemczech Cesare Orseningo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały honory wojskowe.
W Niemczech wiadomość o śmierci Marszałka Piłsudskiego, która dotarła do Berlina jeszcze przed północą 12 maja 1935, wywarła wielkie wrażenie. Do polskiej ambasady zaczęły napływać kondolencje od władz niemieckich. Informacje na pierwszych stronach podały gazety (m.in. Völkischer Beobachter w którym napisano m.in.: „Nowe Niemcy Pochylą swe flagi i sztandary przed trumną tego wielkiego męża stanu, który pierwszy miał odwagę otwartego i pełnego zaufania porozumienia z narodowo-socjalistyczną Rzeszą”).
@Rober_E_Lee: Żadnych gwarancji nie było, ot Hitler darzył Piłsudskiego jakąś dozą estymy, no i takie gesty jak udział w mszy żałobnej czy wysłanie Goeringa do Warszawy na pogrzeb zbliżały Niemcy i Polskę. W 1935 Hitler jeszcze nie był w stanie prowadzić polityki wobec średniaków pokroju Polski z pozycji siły, no i gdzieś tam na horyzoncie jawiła się szansa ugrania Gdańska czy innych ustępstw po dobroci. Ot kurtuazja, która niewiele kosztowała.