Ej mirki, znalazłam dzisiaj taki wpis i trochę zonk hardo: „Drodzy moi i nie tylko moi znajomi, mam do Was ogromna prośbę. Niedawno zdarzyła nam się zaskakująca i conajmniej dziwna sytuacja. Niemniej jednak jesteśmy zdeterminowani i nie pozostawimy tej sprawy samej sobie. Wiem, ze siła internetu jest często większa niż naszych władz porządkowych, dlatego postanowiliśmy poprosić was o pomoc. W zeszłym tygodniu, podczas naszej kilkudniowej nieobecności w domu, jakiś dowcipniś (delikatnie mówiąc)
@Kremufczyn: podobno sprawa jest już zgłoszona na policję ale oczywiście nie mogą namierzyć po tablicach bo to angielskie XD @sp0q: koleś przebrany za babę kradnie śmieci pod nieobecność lokatorów XD
@chrystusie: chłop przebrany za babę, na szpilkach, w różowej miniówie, w masce i berecie bierze worki ze śmieciami, pakuje je do 15letniego civica z kierownicą ze złej strony i wywozi je do lasu? czy ja dobrze zrozumiałem?
Rozbijasz się samolotem na wyspie. Zapasy się kurczą coraz bardziej aż nie macie co jeść i musicie polować na dzikie świnie. Jecie najczęściej znalezione owoce, czy tam czasem ryby, bo świnie trudno upolować. Co jakiś czas znika jeden z was i nie wiecie co się dzieje. W takich warunkach wszyscy powinni chudnąc, ale jest jeden koleś, który jest ciągle gruby. A ludzie nadal znikają... ( ͡°͜
Uwaga, z racji tego, że mieszkam tuż obok wielkiego azjatyckiego supermarketu organizuje potężne #rozdajo, w skład zestawu wchodzą: - ciastka Oreo o smaku pomarańcza-mango - koreański pikantny ramen instant (w zasadzie w Korei to się nazywa remyon, ale pewnie nikogo to nie obchodzi) - strzelające cukierki - i ostatni fantastyczny punkt: czipsy z kaczej skóry o smaku miodowo-pikantnym - miażdżyca instant
Plusowanie do poniedziałku do 21:37 - losowanie zaraz
@KolorBezKoloru: właśnie czytałam post kumpla na fejsie, który po raz kolejny w swoim życiu wybiera się na tułaczkę - po Australii czy innej Nowej Zelandii. Z 3-letnim dzieckiem i żoną. Sprzedali wszystkie sprzęty domowe i se jadą. Ot tak ¯\_(ツ)_/¯
#logikarozowychpaskow #biznes #zwiazki Wczoraj wraz z żoną spotkaliśmy się z jej koleżankami w sumie było tam 5 koleżanek gdzie jedna też z mężem a druga z narzeczonym. No i po wypiciu kilku głębszych, jedna z singielek powiedziała, że trafiła na żyłę złota i sprzedaje używaną bieliznę i wyciąga na tym z 3000 zł miesięcznie. - mówiła, że nakupiła jakiś majtek w lumpeksie z 300 sztuk - no i je
@Trzesidzida: Nie wiem wspominała, że robi to mega anonimowo i wysyła paczkomatem. Nawet mówiła, że kupiła sobie taką maszynę do pakowania próżniowego wędlin xD i zamyka tak majtki w tych koszulkach i wysyła xD
@samuraj24 Nie pierwszy raz o tym słyszę i nie pierwszy raz słyszę też, że to dochodowy biznes. Wersja z używanymi butami/kapciami też się sprawdzą, choć zakładał bym (bo sprawdzać nie będę), że tutaj jednak zarobek musi być mniejszy.
źródło: comment_As4qsaMRVlvQeWkgtXHPpklCGf0nqnrU.jpg
Pobierz