Mordowali ich uderzeniami w plecy... Wspomnienia świadka ludobójstwa na Wołyniu

Wieś była uśpiona. Wydawało się, że nic się nie dzieje. Znienacka słyszę jednak straszny, rozdzierający powietrze krzyk: Uciekajcie, mordują! Patrzę na ulicę, a biegnie kobieta i znów krzyczy: Uciekajcie, mordują! Tak, jakby chciała ostrzec sąsiadów...
z- 119
- #
- #
- #
- #
- #
- #


bo poleci ze stołka...