Ostatnie dwa tygodnie to łatanie dziur dla #kwadraty. Poleciałem szosą w okolice Milicza gdzie były fajne asfalty, niestety też trasa wiodła przez szuterki czego nie zniosła dętka. Dwa kapcie i w końcu musiałem ewakuować się transportem. Na szczęście większość udało się załatać.
Z ostatnią aktywnością przekroczyłem magiczną odległość równika ziemi. Całość zajęła 11 lat... Teraz zostało zdobycie księżyca. Mam już 10% ;) Max Square 13x13 (+2) Squadrats +97
Zrobiłem test FTP i "niestety" awansowałem z D do C na zwifcie. Zobaczymy jak wyścigi teraz. Miała byś setka i kwadraty, ale pogoda pokrzyżowała plany, zrobiłem więc najdłuższy jak dotąd dystans na trenażerze - 3:20.
Te zwiftowe testy są jakieś dziwne, tam jest najpierw mocne 5 minut, ale nie test. Wygląda jak kopia treningu z sufferfestu, więc robię max 5 min, i zaraz po tym max 20 min. Średnia wyszła 283W.
Cześć, jestem tu nowy i to mój pierwszy wpis ;) Od ponad 10 lat jeżdze i biegam, ale zawsze były zawody i treningi pod nie, ale w tym roku musiałem wylajtować i pójść spokojniej na dystans. W końcu jest możliwość do zabawy z kwadratami, teraz głównie poprzez załatanie dziur w heatmapie i szybkie powiększenie Ubersquadratu. Również właśnie się zorientowałem że jeszcze ze dwa miesiące i będę
@madier: popsułeś, dodajemy do ostatniego zbiorczego dystransu na tagu, a najlepiej połącz konto z https://wykopaktywny.pl/ to będzie dodawać za Ciebie
Od początku roku porządkuje swoje sprawy. Z gatunku takich co zawsze zamiatało się pod dywan typu: Posprzątanie dokumentów - papierów, ale też dokumentów na dysku google, wyrzucanie i sprzedawanie niepotrzebnych przedmiotów.
Jako osoba, która ładuje wszędzie jedno z dwóch haseł, zrestą nawet nieszczególnie bezpieczny string, do tego po wycieku haseł 2 lata temu w końcu udało mi się zmobilizować żeby przejść na menedzera haseł.
Dodatkowo miałem już dosyć po pewnej zmianie hasła na iphonie,
Ostatnie dwa tygodnie to łatanie dziur dla #kwadraty. Poleciałem szosą w okolice Milicza gdzie były fajne asfalty, niestety też trasa wiodła przez szuterki czego nie zniosła dętka. Dwa kapcie i w końcu musiałem ewakuować się transportem. Na szczęście większość udało się załatać.
Co fajne, czerwiec był