Odnoszę nieodparte wrażenie, że ludzie wokół mnie chcą po prostu .. umrzeć. Panuje taki jakiś dekadentyzm połączony z nihilizmem. W tym wszystkim jednak dziwi mnie to, jak bardzo każdy chce być doceniany, wywyższany, wręcz ubóstwiany. Już dawno temu wysunąłem hipotezę, że paradoksy stanowią sedno wszelkiego bytu ale teraz mój umysł jest pochłonięty absurdem tej śmiesznej wręcz sceny - obrazu przedstawionego powyżej. Wychodzi poniekąd na to, że paradoks jest absurdem, jednak jedno i

lucius39











