Mam dość zamożną siostrę i jej męża którzy "narzucają" całej rodzinie kupowanie drogich prezentów. Ich dzieciaki mają wszystko przez co ja jako wujek muszę kupić coś za pare stów, żeby dziecko w ogóle na to spojrzało i zechciało się pobawić przez 30 sekund. Do tego dochodzą urodziny które są zaraz po świętach i mam je ja, mąż i jedno z dzieci. Już pal
@agaja: różnicę owszem widzę. źródeł nie pamiętam bo czytałem to dość dawno. ten kontrast wydaje się być ciekawy. A łączę wątki bo kojarzą mi się z taką nowomową w której możemy sobie trochę naginać pod siębie pojęcia, w zależności od potrzeb.
@agaja: racja. mogłem tagować jeszcze jako #gorwnowpis. To tylko moje luźne przemyślenia. Jedyne czego można by się uczepić to fakt że znalazłem jakiś artykuł mówiący o ciąży pary na gazeta.pl, a Gazeta Wyborcza zdaje się wspierać ruchy dążące do poszerzenia swobody w zakresie aborcji.
@Pan_Bober: Jak takie sformułowanie jest na stronie należącej do Wyborczej to już można na to patrzeć jako wewnętrzny podział i się
@MinnieMouse0 rozumiem że język w pewien sposób ewoluuje, ale jak będziemy sobie dowolnie zmieniać znaczenie pojęć to zrobi nam się straszny bałagan i lada moment w ogóle nie będziemy w stanie się dogadać
@MinnieMouse0 nie jezeli mamy wspolnote majatkowa. A nawet jesli to gdy przychodzi do dzieci - do tanga trzeba dwojga. Co dalej nie zmienia znaczenia slowa "ciąża" :D
@agaja nie mowilem nic o umywaniu rączek, ale niestety i to sie zdarza. Potrzeba cukru żeby poslodzic herbatę, ale to nie czyni z cukru herbaty z cukrem. Potrzeba pszczółki żeby zapyliła kwiat wiśni ale to nie czyni z pszczółki pączka :) Ale bardzo
Pozdrawiam chlopca, ktory stal obok mnie w tramwaju linii nr 17. Ubrany w kurtke z croppa, wysiadles na Marymoncie. Nie widzialam twojego nicku. Jezeli to czytasz, to zgol wasa:D #warszawa #spotted #stulejacontent
Mirki jakiś pomysł na #prezent dla #rozowepaski na #swieta za około 500-600 zlotych? Zawsze kupowalem kilka mniejszych rzeczy ale w tym roku potrzebuję coś większego . A otaguje jeszcze #logikarozowychpaskow
Byłem u mojej babci, zaprosić ją na ślub, ale usłyszałem, że ja się nie liczę, że cywilny to nie ślub i nie ma to znaczenia czy będzie czy nie, bo dla niej biorąc ślub cywilny, bez kościelnego tracę jakiekolwiek znaczenie.
Boli, zwłaszcza, że babcia mnie wychowywała, ojciec w pracy, matka nas zostawiła, wskoczył bym za nią w ogień, a ona jakby wbiła mi nóż w plecy...
@marc1027 no, ale idąc tym tokiem rozumowania to kościelny to taki sam ślub jak cywilny, czyli żaden, tylko ta różnica, że wszystko nie przed Grażyna tylko facetem w sutannie I Bogiem
Dla babci to spora różnica. Dla wierzących też, bo przysięgasz przed świętością a nie Grażyną. To sprawia ze taka przysięga jest "ważniejsza". Szczególnie ze nie ma od niej odwrotu.
Znany od niedawna z irytowania na powiadomieniami wykopek @cronox został zgłoszony i zbanowany. Póki co tylko do 20 września ale liczę na wykopków że uda się załatwić mu perma.
Mam dość zamożną siostrę i jej męża którzy "narzucają" całej rodzinie kupowanie drogich prezentów. Ich dzieciaki mają wszystko przez co ja jako wujek muszę kupić coś za pare stów, żeby dziecko w ogóle na to spojrzało i zechciało się pobawić przez 30 sekund. Do tego dochodzą urodziny które są zaraz po świętach i mam je ja, mąż i jedno z dzieci. Już pal