Tak sobie myślę, że wszyscy krzyczą, co za problem znaleźć osobę która poręczy lokum w najmie okazjonalnym.
Z drugiej strony wszyscy krzyczą "że po co kupować mieszkanie jak można wynajmować". Jak ktoś za ciebie ma poręczyć jak wszyscy na wynajmie (i to okazjonalnym, to skąd się biorą te wszystkie własnościowe mieszkania?).
Ja jestem sierotą, siostra mieszka w komunalnym (więc nie ma aktu własności), własnościowe mają dziadkowie, ale oni nie będą żyć wiecznie
Z drugiej strony wszyscy krzyczą "że po co kupować mieszkanie jak można wynajmować". Jak ktoś za ciebie ma poręczyć jak wszyscy na wynajmie (i to okazjonalnym, to skąd się biorą te wszystkie własnościowe mieszkania?).
Ja jestem sierotą, siostra mieszka w komunalnym (więc nie ma aktu własności), własnościowe mają dziadkowie, ale oni nie będą żyć wiecznie













Nie umiem w internety