W ogóle jak myślicie, kto był odpowiedzialny za o-------e tego Kirka? Bo gołym okiem widać, że zajmowali się tym jacyś profesjonaliści. Losowi ludzie dają się złapać jako wabiki, by spowolnić pracę policji, przez co prawdziwy zamachowiec ucieka i wciąż go nie znaleźli xD (obstawiam, że już go nie znajdą, bo pewnie wyleciał już z kraju). Mało tego, gość trafia idealnie w tętnice z jakichś 200 metrów, co raczej wyklucza to, że strzelał
ks-sk

















