Młody mężczyzna służący w armii był bez przerwy poniżany za swoją wiarę w Boga.
Pewnego dnia dowódca postanowił upokorzyć młodego żołnierza przed całym oddziałem.
Zawołał go i rozkazał: - Podejdź tutaj, weź klucze i zaparkuj samochód.
Żołnierz odpowiedział: - Nie potrafię kierować!
Na to dowódca: - W takim razie zwróć się o pomoc do swojego Boga! Udowodnij nam, że On istnieje!
Żołnierz wziął klucze, i modląc się odmaszerował w stronę samochodu... Zaparkował go DOSKONALE w miejscu wskazanym
Pewnego dnia dowódca postanowił upokorzyć młodego żołnierza przed całym oddziałem.
Zawołał go i rozkazał: - Podejdź tutaj, weź klucze i zaparkuj samochód.
Żołnierz odpowiedział: - Nie potrafię kierować!
Na to dowódca: - W takim razie zwróć się o pomoc do swojego Boga! Udowodnij nam, że On istnieje!
Żołnierz wziął klucze, i modląc się odmaszerował w stronę samochodu... Zaparkował go DOSKONALE w miejscu wskazanym



















1. Stroll kasuje Hartleya
2. Koniec
#f1