@MistrzKowalski @kisialala W sobotę mieliśmy problem z potwierdzeniem kodów BLIK i przelewami na telefon - przepraszamy za kłopoty. Teraz oczywiście wszystko działa normalnie!
– Jechaliśmy przez tę miejscowość, przed nami poruszał się radiowóz. W pewnym momencie powiedziałem do swojej dziewczyny, że ktoś leży na drodze prowadzącej do lasu. Policjanci także to zauważyli, włączyli sygnały, zatrzymali się i stwierdzili, że mężczyzna nie żyje. Zablokowali drogę, a następnie kazali nam odjechać z miejsca zdarzenia – powiedział portalowi limanowa.in bezpośredni świadek odnalezienia zwłok poszukiwanego Tadeusza Dudy.
Na miejsce udali się dziennikarze Gazety Wyborczej. - Jak tylko tu wróci, to go zaj...my. Chodzę po wsi i go wyczekuję, czy czasem nie wrócił – powiedział im w sklepie jeden z mieszkańców i dodał: – Niech tylko spróbuje mi zagrozić. Złapię go i wywlekę na komisariat do Limanowej. Wówczas do rozmowy miała włączyć się sprzedawczyni, mówiąc: - Marcin, ty weź lepiej przemyśl, co mówisz. Wiesz przecież, że jeszcze nie skończył.
Jak to czytam to już wiem że po wiejskiej wsi (jak to kurva na wsi) krąży legenda o mitycznej kartce na której ma listę nazwisk niczym zabójca w filmie "Zakładnik" - wsiowa baba sprzedawczyni z wypiekami na twarzy i gęsią skórką na ręce stworzyła historie wraz z
@kisialala: Produkcja fake newsów jak widzę nadal idzie pełną parą. Ta lista to ściema, wymyślona przez wariujących ze strachu tubylców, albo idiotów, których kręcą takie akcje. A ta baba, która twierdzi że go nie znajdą niech nie robi z siebie debilki, ten zwyrodnialec nie jest jedynym, który zna tamtejsze lasy jak własną kieszeń. Większość osób tam wychowanych zna je równie dobrze jak on. Ludziom z takich wsi, gdzie nic się
Poszukiwania z powietrza wciąż trwają. Obserwacja za pomocą dronów jest ciągła i obejmuje najbliższe okolice miejsca piątkowej strzelaniny. Policja nie komunikuje nic na temat trwającej akcji. #limanowa
KR24.pl: Pojawiają się plotki, że od strzałów Tadeusza Dudy rannych zostało dwóch policjantów. Według naszych informacji nic takiego nie miało miejsca. Żaden z funkcjonariuszy nie ucierpiał.
#famemma