Radosław Sikorski, trzymając granatnik, zwrócił się do komendanta głównego policji gen. Szymczaka. - Potwierdzam, że w Ukrainie dają je jako prezenty - mówił. Przypomnijmy, w połowie grudnia w siedzibie KGP doszło do wybuchu. Eksplodować miał granatnik przekazany przez Ukraińców.
"Pokazują erotyczne treści w internecie, rozbierają się za dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. Teraz rękę chce na tym położyć fiskus. I żąda płacenia podatku dochodowego." I Cyk, niema takiego rozbierania
źródło: FB_IMG_1677745596425
Pobierz