@ff_91: U mnie młody bocian wypadł z gniazda kilka lat temu jak się uczył latać. I się połamał. Niedziela była. Najpierw zadzwoniłem do schroniska. Nie zajmują się takimi rzeczami. Kazali dzwonić na 112. Tam mnie przekierowali na komendę powiatową policji. I tam dostałem numer do kogoś z gminy co się tym zajmuje. Minęły dwie godziny i przyjechał ktoś z Katowic 200km ode mnie i bociana zapakował. Co do rozliczenia była
@Sonny86: to jest niewiedza użytkowników, śpiwora nie rolujemy przed włożeniem (źle to wpływa na wypełnienie i sprawia że jest za duży przez uwięzione powietrze) tylko wkładamy kawałek po kawałku "byle jak" ugniatając. Wszystko się mieści a nawet miejsce zostaje, jest też sto razy szybciej.