Czytam dzisiaj na onecie, że "... Prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że badania grafologiczne nie zostały jeszcze przeprowadzone i prawdopodobnie będą trwały kilka tygodni." i zastanawia mnie, czemu takie badania mają trwać kilka tygodni? Zna się ktoś na tym? Rozumiem... trzy dni.. tydzień, bo trzeba znaleźć człowieka, który to zbada, musi popatrzec, porównać... ile będzie się gapił w te podpisy? Godzinę? Dwie? Oko mu wypłynie.... Serio tyle czasu trzeba spędzić nad papierem,
holekm




