Mirki, update z frontu. Tak, jestem już na szkoleniu i powiem wam jedno: to nie jest żadna romantyczna przygoda ani filmik z TikToka, tylko konkretne zderzenie z rzeczywistością.
Pierwsze dni to był szok dla organizmu. Pobudka jakby świat miał do mnie osobistą urazę. Zimno, pośpiech, wszystko na czas, ciągle coś do ogarnięcia. Nogi obolałe, plecy obolałe, człowiek nie wie czy bardziej boli go ciało czy ego. Jak ktoś myśli, że tu się przychodzi
Pierwsze dni to był szok dla organizmu. Pobudka jakby świat miał do mnie osobistą urazę. Zimno, pośpiech, wszystko na czas, ciągle coś do ogarnięcia. Nogi obolałe, plecy obolałe, człowiek nie wie czy bardziej boli go ciało czy ego. Jak ktoś myśli, że tu się przychodzi














#friz