@Wielka-Polska-Betonowa: – Nie ma takiego miasta – Lądyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak... – Ale Londyn – miasto w Anglii. – To co mi pan nic nie mówi?! – No mówię pani właśnie. – To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna... <rzuca słuchawką>
> Wystartowali kilka dni temu, a już mają stałych klientów, którzy zaglądają po dobrą kawę. Wrocławianin Cezary Wróblewski i jego partnerka Słowaczka Katerina Zubova prowadzą „Łyk” w zabytkowej baszcie z 1904 roku przy moście Pomorskim Południowym. Serwują kawę z wrocławskich palarni,
@kyloe: A tak szczerze to w czym problem? Wiem, że nikt tego nie będzie dociekał, ale tutaj to zależy co wylał. Jeśli to była woda od mycia podłogi to nie sądzę, że chodnik jest czystszy od tej wody a sama woda zaraz wyparuje... No chyba, że faktycznie byłyby to jakieś ścieki czy coś innego co generowałoby smród albo inne niedogodności, ale w samym poście było stwierdzone że to woda od
@Rad-X: No poniekąd się zgodzę, mój wpis bazuje tylko na tym, że wątpię, że wylewał tam urynę i odchody. Lepiej żeby nie robił tak jak zrobił, ale z drugiej strony nie wiem czy to aż taka ogromna afera. No i tak jak mówiłem wcześniej - tak samo jak nie mam ochoty tego zlizywać tak samo nie miałbym ochoty lizać chodnika a mam wrażenie, że tutaj consensus jest taki że może
źródło: HOT6ebEW0AAfUAh
Pobierz