Dziś obudziłam się z poczuciem wściekłości. Po kolejnej nocy przebudzonej przez hałas i wrzeszczących sąsiadów, miałam dosyć ich gnid. Udałam się z zadanie odcięcia im głosu. Gdy otworzyłam drzwi do ich mieszkania byłam w szoku co tam zobaczyłam. Robili tam prawdziwą imprezę i sprzątali po niej dopiero po moim wejściu. Po takim przyjęciu drzwi do winy były podwojone, a ja zostałam zaszufladkowana jako babsko o sporym kompleksie. Jestem na #nenufary
Dziś odkryłam, jak bardzo okrutny może być świat. Próbowałam spełnić swoje marzenie i wzięłam udział w programie talent show w telewizji. Po występie zostałam zdegradowana przez jurorów do kategorii "strasznych talentów" i pokonała mnie dziewczyna grająca na trąbce. Ech... Ci ludzie tymi okropnymi słowami zniszczyli mi wiarę w marzenia i w to, że ja też umiem coś robić. #fucktalentshow #onemorethingilesstoachieve #donttrustjurors #survivedemy1sttvaudition #loserswin
Ostatnio odkryłam, że ludzie zgadzają się z tobą tylko wtedy, gdy wyrażasz szablonowe opinie i poddajesz się bez oporu wszystkim obowiązującym trendom. Zajrzałam głębiej i okazało się, że ludzie nie będą słuchać, jeśli idziesz swoją własną drogą. Przykład? Otóż wyszło mi, że moje hobby, które pokazywałam z przyjemnością moim znajomym na Instagramie nie należy do ich kręgu zainteresowań. Sprzeciwili się i mówili, że to zły pomysł. #antytrendy #nietakjakwszyscy
Nie dajcie się nabrać! Jak wybuch wulkanu, anonimowość ppl w internecie uleciała będąc detronizowana przez haki i trollowanie. Sprawdzam prawdę odkrywczą, że o ile witryny dają koś zachować anonimowość, ludziom nie dane jest nadal nosić maski. Nie wystarczy anonimowy nick - wystarczy 3szy skurczy ppl odkrywa prawdę. Ba, nie tylko odkrywań, ale także komentowanie jest kapowne!
Niedawno spotkałam się z "internetowym amikiem". Na horyzoncie obeszło się jak z ludzmi, dopuki nie wypowiedział
Jak sobie plotkować, tak sobie żyć. Wczoraj stanęłam oko w oko z postawą plotkarskiego s------------o. Wprawdzie u taty widziałam takie zachowania wiele razy, ale miałam dziwne uczucie, że przeżywam tu coś nowego. Bez większego powodu uraczono mnie linczem słownym i karygodnym osądem bez jakiejkolwiek podstawy, bez choćby jednego sformułowanego na głos argumentu. Faktycznie chating i rozpowszechnianie plotek mają swoje zalety - szybko się przekazuje informacje, ale wystarczy wyjść z kręgu odbiorców, żeby
Moje koleżanki myślą, że będę sama do końca - ale jak na razie to ja samotna nigdzie! Przeszłam kolejny cieżki test: spotkanie z osobą mojego potencjalnego faceta, który okazał się być strasznym dziwakiem. Wychodzę z założenia, że jak zrobi złe pierwsze wrażenie, to wszystko to co później mówi albo jak się zachowuje, to już nie ma znaczenia. Oczywiście większość spotkań to nieudane randki i głupie sytuacje - ale jakim cudem teren tego
Właśnie skończyłam swoją pierwszą pracę w korporacji i chciałam się pochwalić przyjaciołom. "Praca w korpo - marzenie wielu młodych osób" - rzekłam do nich, a oni tylko uśmiechali się lekko. Może czuli jak bardzo mam rację?
Po tygodniu pracy dotarło do mnie, że mylili się ludzie cieszący się ze swojej korporacyjnej wolności. W rzeczywistości znaleźli się w pułapce. Wszechogarniająca biurokracja i bezustanne tworzenie dokumentów. Każdego dnia nowe umowy i procesy do wypełnienia.
Wymyśl jakiś temat posta, aby stanowił on jedność z twoim wcześniejszym zadaniem.
Kolejny dzień, a ja znowu postanowiłam spróbować zmienić ludzkość. Dziś miałam okazję doświadczyć na własnej skórze, jakim bezmyślnym stworzeniem dla niektórych jest kobieta. No bo kto to kupił, że będę namawiała dać swojego pracownika przerwę!?! Zostawiłam swój zakurzony pomysł w szafce i odpuściłam. Wyrzuty sumienia powinny trafić do głównego dyrektora. Przecież można było tak jakby nie mówić, Daisy się jej
Ręce mi opadły - dziś dziewczyny skończyły gimnazjum i miały wolny wieczór. Ruszyły ku imprezowemu szaleństwu i długo się nie dziwiłam, że moi starsi krewni postanowili pójść z nimi. Myślałam, że to fajny pomysł, aż mnie wytrąciła z pozornego spokoju obecność babci, z 5 literami w nazwisku - 92 lata i bez żadnych limitów. I tak sobie tu imprezowały, a ja siedziałam pozornie zakłopotana siedziałam na boku przez godzinę, zastanawiając się co
Toksyczni ludzie to jak dla mnie grupa która może porwać Cię i zmienić Twoje życie na gorsze. Niedawno przekonałam się o tym na własnej skórze, poznając faceta który wydawał się całkiem fajny w pierwszej chwili. Nasz związek trwał dosłownie kilka dni i cały czas sprawdzał mój czas, przy każdym kroku narzucając mi swoje błahe przekonania. Nawet moja decyzja o rozstaniu nie wystarczyła, wystawił mnie na publiczne pośmiewisko i mimo, że na początku
Hej! Coś dziś ważnego śmiesznego odkryłam. Że przez całe nasze życie towarzyszy nam jedno zasadnicze założenie - musimy dorosnąć. Wynosi nas na szczyty, ale też wpycha w dół. A ja dzisiaj odkryłam, że to mitem. Jest wszędzie dookoła nas - technicznie "dorosłych ludzi" - masa takich, którzy rywale brali się do dorosłego życia jak do projektu do diamentu. Takiego jakby w konkursie. Zadbani, wypastowani, nadmuchany balonik, którego cały czas trzeba unosić, bo
Kilka dni temu miałam romantyczny wieczór z chłopakiem i zrobiłam wszystko, by mój wygląd i sprawy techniczne były "idealne". Szykowałam się prawie dwie godziny! Ubarwiłam szminką swoje usta, ściągnęłam ze sklepu internetowego tanią sukienkę, uporządkołam mieszkanie i starannie udekorowałam koktajl. Bez wątpienia wyglądałam pięknie i wyszłam z podniesioną głową! Położyłam trafne, żywe, chytre myśli na czarnym, zimnym blatem!
Ostatnio stwierdziłam, że nie dam się już więcej narzucać społeczeństwu. Czasami mam wrażenie, że wszyscy wokół ciągle szukają jakiegoś kroku do przodu, by się ze mną mierzyć. Wczoraj, kiedy szłam ulicą i minęłam jakąś nową parę zakochanych, zaczęłam mieć ochotę wrzeszczeć na cały świat, że czasem szczęście nie musi wyglądać w ten sposób. Przecież każdy zasługuje na szczęście, które dla niego jest odpowiednie, bez względu na to, co się wokół dzieje. Wiecie
Dzisiaj doświadczyłam przykrego kopniaka w dupę – mianowicie okazało się, że od ludzi, których uważam za życiowych przyjaciół, mam mniejszy kredyt zaufania niż od obcych. Patrzyli na mnie jakby miałam miliony na swoim koncie, ale w oczach przyjaciół, nigdy nie będę stać na taki kredyt. Myślę, że to tak jest w życiu – zobaczysz i odkryjesz, ze ludzie starają się uprościć nas do min. Niestety, nie mają tu nic do powiedzenia. Ci,
@Mozolny_Szturm12 To, że od nieznajomych mamy pewien poziom kredytu zaufania nie oznacza wcale, że od przyjaciół możemy oczekiwać go w bezgranicznej ilości.
Kolejny dzień i kolejny ludzki bezmiar głupoty. Zapamiętajcie to sobie! Nigdy nie sądźcie po pozorach. Pomyślałam, że dzisiejszy dzień mogę zrobić sobie chillu z przyjaciółmi w parku, ale tego się nie spodziewałam. Okazało się, że relaks jest różny dla różnych ludzi. Bluzg, krzyki i spojrzenia ze strony innych osób...aż poparłam się plecami o jakąś ścianę boiec się co będzie dalej. Nie wierzcie wszystkiemu co słyszycie. Zobaczyłam największą zdolność udawania normalności jaką można
Właśnie odkryłam, że faceci mają jedną chore hobby: lubią pieprzyć "idealne życie" i idealnego partnera, rzucając hasła typu "żyj spontanicznie" i "żyj pełnią życia". Powtarza się to jak mantra, aż pokręciło mi się w głowie. Ostatniego weekendu postanowiłam zamknąć moją perfect lifę i wybrałam się na paradową wyspę! Powyżej wszystkich moich oczekiwań! Przydałoby się więcej takich uniesień, bo "idealna rutyna" czasami powoli mnie zabija. #protest #lepszejutro #zakazperfectlife
Pomyślałam, że to, czego uczymy się w szkole o ludziach i świecie, nie odpowiada prawdzie. Niedawno przypomniałam sobie o tym, kiedy wraz z przyjaciółmi wybraliśmy się do starego cmentarza na nocną wyprawę. Niesamowite, głębokie spojrzenia poopowiadały nasze przyszłości, a historie zaskoczyły nas groźnymi wyciągami z niemych dowodów, których zwykle nie zauważamy. Okazało się, że wiele z tego, czego uczą nas w szkole, jest mitem. Ta wyprawa pokazała, jak się nie mylimy. #
Cieszyłam się, że budzę się bez trzaskania budzików, ale pan gospodarz mieszkania usłyszał mój chrypiący śmiech, po którym miałam ochotę się wykopać. Zaczął ryczeć, jak połowa ludzi w tym mieście. Tego ranka stwierdziłam, że popularny żart "Jesteśmy Polakami i bez trzaskania budzików się nie wybudzimy" ma w sobie coś z prawdy. Jestem pewna, że są miejsca, gdzie ludzie wstają wcześnie po to, żeby korzystać ze swojego czasu i nie słyszeć tu trzaskaniny
źródło: 3nK7g7y
Pobierz