Dzień 11 Rano trochę ciągnęło ale pomógł zimny prysznic. Zrobiłem dzis bardzo ważną dla mnie rzecz; poszedłem do spowiedzi. Czuje ze to mi pomogło jestem wierzący i naprawde tego potrzebowałem. Zauważyłem ze nofap bardzo zbliżył mnie do Boga. Wieczorem do kościoła a tymczasem zamierzam spędzić resztę wolnego dnia z książką. Trzeba wykorzystać wolny dzień. Dzis ksiądz powiedział mi dobre słowo: abym nigdy nie myślał ze to bezsensu. Najgorszy grzech jaki moge w tej chwili
@WeChooseToNofap: we mnie pękło coś jak fapałem i tego samego dnia miałem iść do spowiedzi i jak wykle tłumaczyłem sobie że to nie grzech. zataiłem tak jak miałem w zwyczaju ale w końcu do mnie dotarło że nie mogę się tak oszukiwać dłużej. teraz już jestem po tej walce i wyszedłem z niej zwycięsko. niech cię Pan Bóg prowadzi i Maryja wyprasza łaski. naprawdę można żyć w czystości. może to
74/... Jeszcze 16 dni do magicznego 90 , ciężkie zdrowe libido wjechało. Motywacja do zmian , badań zdrowia... znalazłem dodatkową pracę w miejscu gdzie zawsze chciałem pracować ale nie miałem odwagi zanieść CV , a tu nagle potrzebują ludzi i dziś z rana wjeżdżam tam z papierkiem i pora na nowe przekraczanie strefy komfortu, praca wymaga kontaktu z ludźmi non stop i to będzie kamieniem milowym w moim życiu, a nie cwaniakowanie
70/... Dla przeciwników tego wyzwania mam dobrą wiadomość : nie, nie zwalę sobie na brzuszek. I bardzo dobrze wasze "podśmiewanie" rozumiem. Niestety tak to jest że jesteśmy waszymi wyrzutami sumienia podczas gdy wy zalewacie sobie pępek lub skarpety unikając prostaty oczywiście Hahaha. To tyle na temat przeciwników a raczej zwolenników wynaturzonego atawizmu :) A co do challengy to jest świetnie. Jeszcze 20 dni i nie będziecie musieli czytać o tym że nie
@panatokolo: Od nowego roku. Polecam w sumie każdemu. Duży boost do pewności siebie. Szczególnie ze ja wyglądam na takiego co prędzej rucha codziennie a nie wali xD
@jaguar91: myślę, że dużo osób kpi sobie z tych nofapów bo często jest to przedstawiane jako jakiś klucz do uzyskania niemal super mocy. A tymczasem to po prostu odwyk. W każdym razie powodzenia, dobrze że sam się ogarnąłeś