Kiedyś żył sobie pewien farmer, który uprawiał ziemię. Pewnego dnia przyszedł do niego sąsiad i powiedział:
- Zobacz! Twoje pole zostało stratowane, mnóstwo plonów jest zniszczonych. Źle się dzieje sąsiedzie.
Farmer odpowiedział na to ze spokojem:
- Może to i źle, może to i dobrze.
Następnej nocy farmer wysłał na pole swojego syna, aby ten zbadał sprawę i dowiedział się co lub kto powoduje takie straty. Syn zaczaił się w krzakach i zobaczył, że powodem strat
@atteint: hm, nie będę powielał tematu, bo ta opowiastka trafia dokładnie w punkt, opisując ten nurt filozoficzny, którym to właśnie staram się kierować ostatnimi laty:
MONOCHUIZM
(tak trochę nadal mieszając go z pochuizmem, w mniejszych dawkach wszystkochuizmem)
musiałem się zerwać po 3h snu, poszedłem spać o 10, aby pojechać na zabieg usuwania ósemki. były problemy. teraz siedzę w szoku i czekam nie wiadomo na co.
Akurat te dwa mecze mnie interesują, zarówno hiszpania austria jak i portugalia chorwacja, zwłaszcza ten drugi o 1.
@r5678: moja też się męczyła, może coś w tym jest że lepiej było pójść do chłopa. Dmuchanie z zatkanym nosem miałeś? Jak nikt nic nie mówił, to pewnie będzie dobrze, odpoczywać tylko trzeba, żeby się goiło jak należy.
Patrzcie, jaka incepcja. W słowie "genitalia" jest słowo "Italia", czyli Włochy. Nadążacie? Gen-Italia. Na genitaliach również mogą powstawać włochy xd
MONOCHUIZM
(tak trochę nadal mieszając go z pochuizmem, w mniejszych dawkach wszystkochuizmem)