Od czasu odstawienia alko pilem tylko wodę niegazaowaną. Wczoraj mialem smaka ma coś gazowanego. Wybór padł na "mocny gaz" od żywca zdrój. Wychylilem na hejnał pod żabką jak swego czasu cwiare żołądkowej gorzkiej i poszedłem do domu. Gdy byłem w drodze z czeluści mojej przepony wyrwało się beknięcie potężne jak po dwóch lomzach na łyka i.... I poczulem smak gazowanej wody. Nie mieszankę alkoholi z fermentujących pokarmów zalanych wódą w żołądku z domieszką odoru
@erebeuzet_: fajnie te wasze pijackie osiągnięcia, takie mało wyśrubowane ( ͡°͜ʖ͡°) w sumie sukcesy jak 3 latka, nie zaszczać się i nie obsrać, nie zarzygać
I poczulem smak gazowanej wody.
Nie mieszankę alkoholi z fermentujących pokarmów zalanych wódą w żołądku z domieszką odoru