Mam koleżanke w korpo, ktora wczoraj wysmiala mnie i moje poczucie meskosci obnizyla do zera ( ͡°ʖ̯͡°)
Uslyszala jak w czasie przerwy rozmawialem z ziomkiem o placeniu, powiedzialem mu ze jak ja ide na randke albo jakies spotkanie z kolezanka, to wychodze z inicjatywa i wyliczam rachunek, ze to ja place 70%, kobieta 30%.
Ta pinda to uslyszala i zaczela wygadywac, ze prawdziwy mezczyzna z honorem zawsze placi calosc, ze powinienem sie spalic ze wstydu, ze jestem dziadem i
@frikidiki: o tym że jesteś pipa świadczy to że jej nie odpowiedziałeś tylko zacząłeś się zastanawiać czy nie ma racji. A co do jakiegoś dziwnego wyliczania z d--y 70/30 zamiast po prostu płacenia każdy za siebie czy po połowie to też śmieszne. xd
Oddział Leczenia Nerwic – day 8 Na wstępie pragnę się odnieść do Waszego odzewu na moje raporty. Chciałbym Wam bardzo podziękować za słowa wsparcia, rady, pytania i ogólnie pozytywny odbiór moich wpisów. Cieszę się, że Was ciekawią oraz że może kogoś zachęcą do przyjścia na oddział. Polecam, jak na razie po tygodniu pobytu czuje się o niebo lepiej niż wcześniej.
Co do pytań w ramach Q&A – na wszystkie powinny już być odpowiedzi pod poprzednim raportem, sorry że dzisiaj dopiero ale miałem w nocy znowu atak drgawkowy i nie mogłem lurkować.
Chciałbym się jeszcze odnieść do tego, że według niektórych z tych wpisów wychodzi obraz normika z jakimiś małymi problemami, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienia się nie do poznania z każdym raportem. Nie jest to w żadnym razie prawda. Wątpliwości, stres i dziwne myśli towarzyszą mi w ciągu dnia zawsze. To nie jest tak, że już hop siup jestem zdrowy, już tutaj poznałem rudą 8/10 i sobie normalnie rozmawiam. Po prostu walczę ze swoim s-----------m jak tylko mogę, i mimo natłoku negatywnych myśli staram się robić na przekór mojemu drugiemu „ja”, które chce siedzieć w 4 ścianach u mamusi całe życie. Od tego raportu postaram się bardziej obrazować moje samopoczucie przy rozmowach i życiu na oddziale, świadomie to dotąd pomijałem gdyż uznałem, że to wyszłoby za dużo tekstu + nie o wszystkim zapamiętam. Ja do pisania każdego raportu siadam dopiero w godzinach wieczornych – w dzień nie mam czasu, tyle co w okienkach między zajęciami czy posiĺkami pogram na konsoli, a w czasie wolnym wolę spędzać czas na integracji – nawet do neta nie zaglądam aż do 20:00, po śniadaniu tylko tyle co gorące przelecę szybko i pyk mnie nie ma. A pisanie na gorąco byłoby dla mnie niezręczne oraz zbyt chaotyczne.
Ale ten rok sie dupnie zaczyna :/ W ciagu ostatnich dwoch tygodni wykryto raka u moich czterech naprawde bliskich znajomych. 2x rak prostaty w tym jeden w takim stopniu rozwoju ze odrazu z badan poszedl do szpitala i niewiadomo czy z niego wyjdzie. 1 rak p----i, lekarz namawia ja na operacje usuniecia calej p----i, ale dziewczyna zgadza sie tylko na usuniecie guza. 1 rak niewiadomo czego, chyba skory, bo za jakis miesiac wytna mu tak duzy kawalek twarzy ze jest juz umowiony w czerwcu na operacje plastyczna. Gdzie wytna mu chszastki z ucha zeby zrobic rekonstrukcje nosa.
Intryguje mnie koncepcja chodzenia na randki przez tindera. Nie uważacie, że jest to tak do granic możliwości sztuczne spotkanie? No bo wiadomo jak poznajemy się w realu- naturalnie, przez znajomych chociażby czy na imprezie/domówce/sraniu psa jak sra to łapiemy kontakt lub nie- wpływa na to cały szereg bodźców, które człowiek odbiera natychmiast- gestykulacja, ton rozmowy, może rozbawienie drugiej osoby, wywołanie w niej ciekawości, no generalnie mnóstwo rzeczy można tu wymieniać. A taka randka z tindera? Jedyny argument za- to, że dobrze się pisało. Nic więcej nie wiesz o człowieku poza samą teorią- że uczy się na X, mieszka w Y, chce być w przyszłości Z i tak dalej. A potem wielkie zdziwienie #niebieskiepaski że nie wyszło, że przestała się odzywać i takie tam. Zastanówcie się- sami idziecie na randkę niby żeby miło spędzić czas, ale tak na prawdę nie wiecie kogo spotkacie, czy wam podpasuje, czy traktować kogoś jako potencjalnego partnera, a może zwykłą koleżankę, a może w ogóle jako taki zwyczajny spacer/obiad
@silnikAtrakcyjny: Ja bym powiedział wręcz jeszcze bardziej przewrotnie. Na zasadzie filtru, jeśli ma tindera, a tym bardziej jeśli z niego aktywnie korzysta to jest skreślona bo ma już diametralnie mocno skrzywione postrzeganie rzeczywistości.
@silnikAtrakcyjny: Przecież ta appka powstała by poznawać nowych ludzi. Tylko ludzie zaczęli jej używać nieco inaczej i tyle. Ktoś tu wstawiał, wypowiedź autorów aplikacji, że to miała być tylko appka do poznawania ludzi, a nie darmowa Roksa.
Mirki, miałem wizję. Jest rok 2050, na Wykopie przegrywy dalej odkrywają, że: - kobiety lubią s--s, - kobiety wolą atrakcyjniejszych mężczyzn niż nijakich bądź szpetnych inceli, - większe szanse na podryw masz, jeśli nie jesteś zahukanym mizoginem niezdolnym w realu wydusić z siebie trzech zdań.
Dalej co kilka dni pojawiają się "eksperymenty społeczne", w których obnażana jest niemoralność i dwulicowość "p0lek" (chociaż wówczas już modne będzie jakieś inne określenie). Oczywiście na przykładzie screenów z Tindera, czy co to tam wówczas go zastąpi, wykopki będą budowały swój obraz kobiety - każdej kobiety, podkreślam: każej. User przegryw69 wrzucił screena na którym wyraźnie widać, że kobieta go olewa, a na jego fake chad-koncie normalnie z nim pisze. Ergo, loszki to coorvy a ja jestem biedny chlip chlip. Moje nieudane życie jest winą kobiet, genów, otoczenia, ogólnie wszystkiego i każdego tylko nie moją XD
@KapralWiaderny: Zwłaszcza Ziemcem. Wszyscy go żałowali, jak przeżył pożar, w c--j kasy poszło na leczenie oparzeń, a on teraz pluje w twarz ludziom, którzy mu pomogli.
@zosiasamosia1: wlasnie dlatego nie powinno sie szanowac wielu przegrywow. wola sie uzalac i narzekac cale zycie, a podjac akcji nie ma komu. na jednego goscia co sie bierze za siebe przypada 500 gosci z wymowkami.
Od lutego zmiana kołchozu. Jestem z siebie trochę dumny, ponieważ w ciągu niecałego roku udało mi się niemalże podwoić swoj miesięczny dochód.
Zatem uciekam od swojego toksycznego szefa i wszystkim poszukującym pracy życzę powodzenia!
#pracbaza #korposwiat
Komentarz usunięty przez autora