W Castoramie nie pracujesz — Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Hej. Spodobała mi się piosenka, które leciała w czasie przerwy na stadionie w Helsinkach. Shazam niestety nie rozpoznaje jej. Może ktoś z was zna artystę i nazwę piosenki?
Już mi się nie chce żyć w Polsce. Ten kraj nigdy nie będzie normalny/stabilny. Jak nie IV RP, to zamachy. Prezydent - The bill, rząd - nie mający pomysłu na reformy, opozycja - niebezpieczna i śmieszna.
Wyjeżdżam do Finlandii. Będzie zimno, nudno, ale przyjemnie.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Radio gra