Facet w markecie kupił butelkę wódki i puszkę pasztetu. Płaci.
– Na sto procent jest pan wędkarzem – mówi kasjerka.
– Że flachę i pasztet kupiłem, to od razu wędkarz?!
– Nie. Jebiesz gościu rybami!
#suchar
– Na sto procent jest pan wędkarzem – mówi kasjerka.
– Że flachę i pasztet kupiłem, to od razu wędkarz?!
– Nie. Jebiesz gościu rybami!
#suchar





– Słuchaj, tak się zastanawiałem... jak wy do diabła "to" robicie...
– Noo... zwyczajnie, siadam na kanapie, żona siada mi na kolanach, a później podnoszę ją i opuszczam.
– Hmm... w sumie brzmi nieźle...
– No! Trochę jak walenie konia. Tyle, że jest z kim rozmawiać.
#suchar