Nigdy nie miałem problemów z prawem, nigdy nie łaziłem po mieście z towarem w kieszeniach, nie wyznawałem ideologii JP, jestem szarym obywatelem żyjącym zgodnie z literą prawa. Natomiast nadal nie mogę wyjść z przeświadczenia, że w normalnym kraju widząc patrol Policji na ulicach czy radiowóz na drodze obywatel powinien mieć swoiste poczucie bezpieczeństwa. W Polsce natomiast jak widzę patrol Policji zastanawiam się za co zaraz mogą p-------ć mi mandat, albo co im
@Bardamu: tak tu jest. Jakiś czas temu, chyba po Euro, ale nie pamiętam dokładnie, pisał jakiś brytyjski dziennikarz jak się mu podobało w Polsce. Zwrot akcji był taki, że był tu też zaraz chwilę po Okrągłym Stole robić reportaż o upadku komunizmu. No i generalnie stwierdził, że Polska dokonała niesamowitego postępu, że jest wszystko piękne i europejskie, ale że widać pozostałości komunizmu, bo na przykład policja urządza zasadzki na obywateli
@xandra: Są przynajmniej dwa przysłowia, które tłumaczą takie zachowanie. "Przezorny zawsze ubezpieczony" i przede wszystkim "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Chyba lepiej, że są w kakakaskach. Weszliby bez kakakasków, to by pisano, że debile bez kakakasków wchodzą.
źródło: comment_d9ajR5hzHfxC50kPK5tD3Rg0yaquXUbh.jpg
Pobierz