A jednak zło, prawdziwe zło, jest za nami, nie zaś przed nami. Nie uświadomił sobie tego Chrystus, pojął zaś to Budda, mówiąc: „Gdyby, o mnisi, nie istniały na świecie te trzy rzeczy, Doskonały nie pojawiłby się na świecie...” I narodzinom przyznał miejsce przed starością i śmiercią, są one bowiem źródłem wszelkich niedomagań i klęsk.
Autor: Emil Cioran, De l’inconvénient d’etre né, 1973
Smutne jest to, że całe zło, krzywdę na świecie ludzie usprawiedliwiają jakimiś pseudoatruistycznymi czynami na pokaz. Przecież w ogólnej kalkulacji wychodzi, że świat to jednak miejsce pełne zła i występku. #antynatalizm
@kontodebile: Jako osobnych bytów w przyrodzie to nie, ale jako konkretne ludzkie (bo to pojęcia abstrakcyjnie, więc mogą jedynie odnosić się do ludzi) interakcje i ich odbiór już tak... Kąta prostego też nie ma w przyrodzie, ale nie znaczy to, że nie istnieje...
Zawsze moralnie wskazane będzie niestworzenie dziecka. W związku z tym poprzez wszelkie działania indywidualne, instytucjonalną aktywność związaną z edukacją, środki masowego przekazu, a także ekonomię i prawo, ludzie powinni być zniechęcani do decydowania się na dzieci. Jeśli będzie zdawało to egzamin, liczba ludzi na Ziemi zacznie się zmniejszać, a jeśli potrwa wystarczająco długo, ludzkość zniknie z powierzchni planety. To jednak nie byłoby, biorąc wszystko
„Życie jest piękne. Kocham życie. Co z tego, że ma swoje złe strony? Naucz się żyć pełnią życia i nie skupiaj się na nich. Najlepsze rzeczy w życiu rekompensują jego negatywne skutki.” Pozwolę sobie nakreślić paralelę. „Palenie papierosów jest fajne. Kocham palenie. Co z tego, że ma swoje złe strony? Coś się zyskuje, coś się traci. Przyjemność z palenia rekompensuje jego negatywne skutki.” Choć każdy ma oczywiście prawo do
@Werdandi: poza tym czerpać z życia można tylko w pewnym okresie. To jest dzieciństwo. Później przychodzi okres dojrzewania burza hormonów i często problemy mentalne, gdy już młody człowiek dostrzega że to co było w dzieciństwie już nie wróci. Potem dorosłość. A na koniec starość a więc ból choroby cierpienie czekanie na raka, udar, zawał, czekanie na śmierć, wydawanie większości swoich pieniędzy na leki, często niedołężniałość i niesamodzielność. A jak niesamodzielność
Świadomość to jedno wielkie ewolucyjne nieporozumienie. Po co nam ona? Natura stworzyła istoty przeciwne własnej naturze. Zgodnie z jej prawami nie powinniśmy istnieć. (...) Człowiek to istota, która łudzi się, że posiada osobowość, ukształtowaną jakoby z przeżyć i doświadczeń jednostki. Każdy z nas został zaprogramowany by uważać się za kogoś. Ale jest jak cała reszta, nikim. (...) Pozostaje nam jedynie honorowo sprzeciwić się programowi. Zakończyć reprodukcję,
Ta sama świadomość czyni nas najbardziej cierpiącym zwierzęciem na tej planecie ale dla ciebie to święty graal. Dlaczego? Dlatego, że twoja świadomość jest na poziomie ślimaka o którym piszesz. Świadomość to przekleństwo. Tylko zwierzęta i pustaki takie jak ty potrafią odczuwać autentyczną radość na tym świecie. Ktoś kto w życiu nigdy nie cierpiał jest takim pustakiem. Serialowy Rust Cohle stracił córkę, jako detektyw kryminalny widział najgorszy syf tego świata,
Będę szczera. Od zawsze wydawało mi się potwornością wydawać na świat kogoś, kto o to nie prosił. (...) Rozejrzyj się wokół: nikt z tych, których widzisz, nie jest tu z własnej woli. Oczywiście to, co powiedziałam, jest najbardziej banalną z prawd. Do tego stopnia banalną i do tego stopnia istotną, że już jej się nie dostrzega i nie słyszy. Wszyscy ględzą o prawach człowieka. Wolne żarty! Twoje istnienie nie
Każdy dzień zbliża mnie do bezpotomnej śmierci. Każdy jeden z moich setek tysięcy przodków przedłużał linię bezsensu istnienia, ciesze się że ja wreszcie przerwe ten obłęd. Gdyby ktoś zrobił to 500 lat temu to oszczedzilby cierpień mnie, mojemu ojcu, mojemu dziadkowi i tak dalej. Dzięki mnie nie będzie cierpiał mój syn, mój wnuk, mój prawnuk i tak dalej. Zapobiegne cierpieniu setek, a może nawet tysięcy ludzi! Ty też tak możesz!!! #antynatalizm
doznawanie cierpienia jest normalne i nawet jeśli ktoś sra pod siebie to często wciąż ma ochotę żyć
@dioxyna: część zakotwicza się np. w religii i chce przeżyć, a część nie. Kim jesteś, tworząc nowego człowieka, żeby ryzykować jego życiem? Możesz zostać zgwałcona, pobita, okradziona i wciąż raczej będziesz chciała żyć, więc wszystko będzie ok?
Czytam właśnie Złego demiurga od Ciorana. Lektura bardzo antynatalistyczna choć nie bezpośrednio. Cioran pisze że idea dobrego, miłosiernego Boga jest nie do pogodzenia z rolą stwórcy jaką się mu przypisuje. Takiego boga winniśmy raczej nazwać demonem, złym demiurgiem tak jak to robili w heretyckich odłamach chrześcijańskich bogomiłowie czy katarzy.
@efilista: Prawdziwym dramatem są możliwości analityczne ludzi i szczelna garda, której nie przebijesz prawdą mówiona im prosto w twarz. Zawsze będzie to tylko uśmiech politowania , uważanie Cię za idiotę albo odpowiedz, że tak było zawsze i tak to jest normalnie. Żadnej refleksji, zagłębienia się, polemiki, analizy faktów.
Aby zło zwyciężyło wystarczy robić dzieci.
A jednak zło, prawdziwe zło, jest za nami, nie zaś przed nami. Nie uświadomił sobie tego Chrystus, pojął zaś to Budda, mówiąc: „Gdyby, o mnisi, nie istniały na świecie te trzy rzeczy, Doskonały nie pojawiłby się na świecie...” I narodzinom przyznał miejsce przed starością i śmiercią, są one bowiem źródłem wszelkich niedomagań i klęsk.
Autor: Emil Cioran, De l’inconvénient d’etre né, 1973