Sekielski zebrał 455 tys na film. Zakładam, że tyle ta produkcja kosztowała. NA ten moment oglądalność to 777 tys wyświetleń. Zakładam, że każde wyświetlenie to 2 oglądających, czyli mamy 1 500 000 oglądających. Jeden odcinek agenta kosztuje 1 000 000 zł. a oglądalność podobna. To pokazuje, że brak zgody ze strony jakiejkolwiek telewizji na udział w produkcji był polityczny ( strach przed klerem) a nie ekonomiczny. To pokazuje jak działają polskie media
Studia czas zacząć. Mój współlokator postanowił sobie zrobić parówki na śniadanie i wrzucił je po prostu bez niczego do garnka xDDD To się chłopak zdziwił ( ͡°͜ʖ͡°) #studbaza #heheszki #gotujzwykopem #logikaniebieskichpaskow
Miraski wracamy z kolejną niespodzianką i to nie byle jaką!
Mamy dla was #rozdajo, ale tym razem jest kilka warunków do spełnienia. Nie wystarczy tylko plusować kochane boty ( ͡°͜ʖ͡°) aby wziąć udział w tym rozdajo należy spełnić wszystkie warunki! Myślimy, że warto, bo nagrodą będzie Xiaomi Mi 6 w najlepszej dostępnej wersji z pamięcią wewnętrzną 128 GB i ceramiczną obudową!
Ej, jest jakiśkolwiek logiczny powód dla czegoś takiego? Nie wiem, dodatkowe punkty do świeżaków czy magnesy na lodówkę? Drugi raz widzę to w biedrze, wcześniej raz w lidlu.
Kiedyś, jakoś na początku mojej błyskotliwej kariery w #biedronka przyszła do sklepu taka jedna pani. Młoda, bardzo miła, uśmiechnięta, coś tam ciągle zagadywała. Nakładła dosyć sporo zakupów na ladę - różnych - pieluszki, jedzenie, różne bzdety. Poprosiła, żeby na samym początku skasować jej taką dużą torbę żeby mogła się spakować. No i ja kasuję, ona pakuje do tej wielkiej torby no i w końcu prosi o p-------y. 7 paczek L&M
Nie polecam #rzeszow Unia pompuje w to miasto kasę, miasto robi za te pieniądze promocję i organizuje fajny koncert gdzie opłaca się przejechać pół Polski żeby zerknąć. Dziewczynie bardzo zależało żeby jechać, pojechaliśmy.
Koncert był bardzo fajny, Brodka, The Kooks(którego właściwie nie słucham ale było serio fajnie), może miałbym kilka zastrzeżeń ale był darmowy i otwarty więc nie ma co marudzić. Problemem jest natomiast powrót i to co się dzieje podczas niego.
Powrót autobusem miejskim na dworzec. Miałem już przygotowane bilety jednorazowe na powrót dla siebie i dla dziewczyny. Jestem ze Śląska, codziennie dojeżdżam na uczelnię i do pracy komunikacją miejską, byłem na tych zasadach w wielu miejscach Polski i nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Weszliśmy do autobusu, skasowałem bilety, dałem jeden dziewczynie, jeden sobie. Obok w busie stał biletomat. Ja jak to ja, lubię sobie poklikać więc sprawdzam jak to działa i po ile są bilety. Bilet na jeden przejazd 01:00, studencki, klik, 1,50. Ok, mam już taki skasowany więc nie kupuję, jedziemy.
@JBFC: z drugiej strony jeżeli w autobusie były osoby które miały bilet zgodnie z taryfikatorem i busa, to gdyby nie zdążyły na niego mogą kupić przejazd w miejsce docelowe i później rządać zwrotu od przewoźnika? Samo dublowanie opłaty za nocny też do tej pory nie spotkałem, ciekawe zwyczaje.
Jak mnie wkurzają te koszyki na kółkach w Biedronce/lidlu. Niewygodne, szerokie co utrudnia chodzenie. Chcesz nieść za rączkę to albo jej nie ma, albo ten uchwyt do ciągnięcia jest zablokowany i nie da się złożyć. Przy kasie to musisz dupe wypinać żeby coś z tego koszyka wyjąć jak masz większe, cięższe zakupy ( już nie wspomnę o ty, że przejścia przy kasach wąskie)
Teraz wprowadzili nowe koszyki - bez uchwytu do noszenia ლ(
@paramedic44: a gdyby tak przy kasie podniesc koszyk i oprzeć/postawić go na skraju przy starcie taśmy (takie metalowe na końcu linii) żeby nie musieć robić wygibasów?
Nowy kasjer w #biedronka albo ktoś na zastępstwo, bo starszych facetów raczej nie widuje się na kasie. W każdym razie gość ewidentnie pierwszy raz, bo kasował wszystko powoli, co chwila pytał się bardziej doświadczonej kasjerki o kod do ciastka, czy do innej bułki. Tempo jego pracy było gdzieś 2-3 razy wolniejsze od pozostałych, ale... od gościa emanował jakiś taki niezwykły spokój. Ja to bym się już na tej kasie dawno
@takie_chwile_jak_te: jak ostatnio byłem na wakacjach w markecie w Hiszpanii, to kasjerzy niedość że nie zasuwali to jeszcze z każdym z klientów \w krótką rozmowę wchodzili. Mi to w cale nie przeszkadzało bo wiadomo nigdzie się nie śpieszyłem. Chociaż z drugiej strony gdyby kolejka była jak u nas i do samego dojścia stoisz 15 min, to na dłuższą metę mogło by to być męczące.
Przepraszam...
źródło: comment_ZlZShlyYu3NyVrux6Gu4C4sEe85WzpXQ.jpg
Pobierz