Kilka miesięcy temu wypożyczałem we Włoszech auto na kilka dni.
Ze względu na to, że nie mam karty kredytowej, uiściłem wtedy podczas wypożyczenia sporą dodatkową opłatę (3 krotność kwoty jaka była za wypożyczenie) i miła pani pozwoliła użyć karty debetowej do autoryzacji.
Ów dodatkowa opłata miała służyć do pokrycia ew. kosztów które normalnie zostałyby ściągnięte z karty kredytowej po czasie.
Dzisiaj zauważyłem zjazd 800 PLN z konta i gdzieś w spamie na mailu wiadomość o rzekomym mandacie i dodatkowym nowym obciążeniu.
Ze względu na to, że nie mam karty kredytowej, uiściłem wtedy podczas wypożyczenia sporą dodatkową opłatę (3 krotność kwoty jaka była za wypożyczenie) i miła pani pozwoliła użyć karty debetowej do autoryzacji.
Ów dodatkowa opłata miała służyć do pokrycia ew. kosztów które normalnie zostałyby ściągnięte z karty kredytowej po czasie.
Dzisiaj zauważyłem zjazd 800 PLN z konta i gdzieś w spamie na mailu wiadomość o rzekomym mandacie i dodatkowym nowym obciążeniu.





















Chętnie rozważę też inne pozycje, jeśli posiadacie powyższą.
Dzięki,
#perfumy