Niezłą zmyłą w świecie techniki jest sprzedawanie skroplonego propanu pod nazwą... sprężone powietrze (pic rel).
Czyli niekoniecznie świadomy czegokolwiek konsument, trzyma w ręku puszkę na której przeczyta niewinnie brzmiące "sprężone powietrze", podczas gdy w rzeczywistości trzyma w ręku pojemnik z wysoce wybuchowym, łatwopalnym, duszącym, skroplonym propanem.
W dodatku bez nadania propanowi charakterystycznego "cebulowego" aromatu, który stosuje się w instalacjach w których chodzi o alarm przed wyciekiem gazu, czy niezamierzonym wypływem. Ten zapach kojarzony przez
Czyli niekoniecznie świadomy czegokolwiek konsument, trzyma w ręku puszkę na której przeczyta niewinnie brzmiące "sprężone powietrze", podczas gdy w rzeczywistości trzyma w ręku pojemnik z wysoce wybuchowym, łatwopalnym, duszącym, skroplonym propanem.
W dodatku bez nadania propanowi charakterystycznego "cebulowego" aromatu, który stosuje się w instalacjach w których chodzi o alarm przed wyciekiem gazu, czy niezamierzonym wypływem. Ten zapach kojarzony przez










@mariowtetrisie