Ciekawy materiał odnośnie Choice(s) and Consequence(s) w grach #crpg . Autor stawia tezę, ze są dwa rodzaje c&c:
1. te odpowiedzialne za "symulację" świata, by wyglądał on na wiarygodny - te są niedoceniane i są dobre, 2. te mające za cel jedynie zmianę rozgrywki w ten sposób, by ponowne przejście gry było nieco inne - te są przeceniane i nie tak dobre.
@Lisaros: Właśnie za to tak bardzo lubię #thebannersaga, symulacja świata, immersja i skutki. Piękna rzecz. Tekst autora filmu o paranoi jest jak najbardziej na miejscu.
@Oskarek89: Stał niby jako widz w okolicach ul. Kruczej i tak niebezpieczenie zbliżyłł się do marszu, że po prostu utrudniał przejście. Marsz szedł całą szerokością ulicy wraz z chodnikami, przebieraniec-prowokator stał na wysokości krawężnika, więc de facto wmieszał się w marsz i utrudniał przejście. Czułem, że chodziło mu o prowokację.
W załączeniu widzimy, że osoba o innym kolorze skóry spotkała się z sympatią, wbrew insynuacjom gadzinówki. Więc może chodziło po
@Asterling: No ale jak by nie było fabularnie to kompletnie osobna gra, nawet dodatkiem tego nie można nazwać, fakt że może i mechanika się praktycznie nie zmieniła ale moim zdaniem NV jest lepsza od 3.
@kmala: Proszę pana, jak powiedział wybitny Dunmer, Divyath Fyr, pod Czerwoną Górą, na dnie kopalni ebonitu są Kwa-kwa-kwama foragery i one żyją sobie całkowicie bezpiecznie od milionów lat.
źródło: comment_kCQ5qHcWjgSX67HfQ6K9BjDFE66eSGbr.jpg
Pobierzźródło: comment_VbR7TYEhuz9ugVgX4RP1DtXnHyjEuRCr.jpg
Pobierz