"Stopnie barbarzyństwa: najpierw niszczy się tych, którzy tworzą wartości. Potem zostają zniszczeni również ci, którzy wiedzą, co to są wartości i że ludzie, których przed nimi zgładzono, właśnie je tworzyli. Rzeczywiste barbarzyństwo zaczyna się w momencie, kiedy nikt już nie potrafi ocenić, nikt już nie wie, że to, co czyni, jest barbarzyństwem." Ryszard Kapuściński
@Pantokrator: z tego co się orientowałem, to w Europie najbardziej prawdopodobny średni przebieg roczny to od 20000 to 30000 km rocznie. Mniejszy przebieg to rzadkość i nie zakładałbym, że trafiłem na okazję. A jeśli chodzi o handlarzy, to oni wolą sprowadzić auto, na którym zarobią około 3-4 tysięcy, dlatego sprowadzają często samochody powypadkowe, które opłaca się naprawiać w Polsce i dlatego na naszych drogach dominują auta, typu "szpahelwagen". No
Jesteśmy w Uni Europejskiej. Prawo UE (które również dotyczy pewnego pięknego kraju nad Wisłą) mówi, że marihuana należy do środków nielegalnych. Wbrew temu co wszyscy twierdzą marihuana w Holandii również jest nielegalna. To dlaczego wszyscy palą na ulicach Amsterdamu? Bo w Holandii za posiadanie zioła policja może Cię co najwyżej wylegitymować (co się często zdarza). Ergo niemożliwa jest legalizacja marihuany w UE, a
@prusi: przyznam się, że nie wiem. Nie znam szczegółów. Moge tylko przypuszczać, że jest podobnie jak coffe shop-ach. Tam sprzedaż oraz kupno różnych artykułów nie jest czymś legalnym. Policja rejestruje takie miejsca, a władze miasta mogą zarządać zamknięcie takiego miejsca.